Forum Częstochowa Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
Ciekawe artykuły - archiwum
Autor Wiadomość
Ulisses 
www.jacekkrawczyk.pl



Pomógł: 1 raz
Wiek: 32
Dołączył: 14 Kwi 2005
Posty: 390
Skąd: Częstochowa
Wysłany: Pią 15 Kwi, 2005 17:58   Ciekawe artykuły - archiwum

Temat przeznaczony do umieszczania linków z ciekawymi artykułami dot. statusu naszego miasta.Jesli cos znajdziecie to wrzucajcie.
Wszystkie linki z tematu:

http://miasta.gazeta.pl/c...69,2627558.html

http://czestochowa.naszem...nia/466139.html

http://www.um.kielce.pl/um_polish/rezolucja.html

http://www.rzeczpospolita...j/kraj_a_1.html

http://www.msz.gov.pl/fil...50/SERW0615.doc

http://czestochowa.naszem...nia/467865.html

http://czestochowa.naszem...nia/466562.html

http://katowice.zobacz.slask.pl/index.php?id=temat
Ostatnio zmieniony przez Ulisses Pon 15 Maj, 2006 22:56, w całości zmieniany 4 razy  
 
     
szch piotrkow
Gość
Wysłany: Sob 16 Kwi, 2005 13:50   dziennik lodzki

Czytajac wczorajszy dziennik lodzki natknalem sie na taki artykul:





Chcą nam zabrać trzy powiaty

Władze Częstochowy szykują się do batalii o utworzenie województwa częstochowskiego, w którym miałyby się znaleźć m.in. trzy powiaty z naszego regionu: radomszcza?ski, wielu?ski i pajęcza?ski.


Częstochowianie podkreślają więzi łączące ich zwłaszcza z Radomskiem – ta sama archidiecezja i bliskie sąsiedztwo.


– Ale z pewnością także Pajęczno jest z nami związane, bo przecież niedawno było w naszym województwie – przekonuje Jacek Lupa, sekretarz Stowarzyszenia na rzecz Promocji Regionu i Utworzenia Województwa Częstochowskiego. – Z innymi, również z Wieluniem, trzeba rozmawiać...


Mieczysław Chudzik, starosta częstochowski, byłby zachwycony, gdyby Radomsko zdecydowało się przystąpić do nowego układu.


– Kulturowo blisko nam do siebie, nie ma konfliktów, istnieją dobre połączenia komunikacyjne. Mamy uczelnie, dobrze wyposażone szpitale – zachwala.


Michał Deszcz, starosta radomszcza?ski, twierdzi, że zmianę przynależności terytorialnej można rozważyć, ale muszą się z tym wiązać korzyści dla mieszka?ców.


– Czy Częstochowa jest w stanie zaoferować coś więcej niż Łódź? Nie sądzę, by miała na przykład lepszy dostęp do inwestycji – uważa Michał Deszcz.


Janusz Antczak, wicestarosta wielu?ski, podkreśla, że jedyne kontakty jego powiatu z Częstochową ograniczają się do turystyki.


Według marszałka województwa łódzkiego Stanisława Witaszczyka, częstochowianie mają małe szanse na przeforsowanie swojego pomysłu. – W tej sprawie powinny wypowiedzieć się lokalne społeczności gmin, miast i powiatów. Nie wierzę, aby zmiany się powiodły – dodaje marszałek Witaszczyk.


Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji uspokaja, że do ostatecznych decyzji daleka droga.


– Zmiany muszą zaakceptować wszyscy zainteresowani, później minister spraw wewnętrznych i administracji, a na ko?cu nowelizację ustawy o podziale administracyjnym kraju musi przyjąć parlament – usłyszeliśmy w MSWiA.


(am, ami, kab)
 
     
Ulisses 
www.jacekkrawczyk.pl



Pomógł: 1 raz
Wiek: 32
Dołączył: 14 Kwi 2005
Posty: 390
Skąd: Częstochowa
Wysłany: Pią 22 Kwi, 2005 17:43   

Kolejne arykuły, które wyszukałem:

http://czestochowa.naszem...nia/467865.html

http://czestochowa.naszem...nia/466562.html
_________________

 
     
Ulisses 
www.jacekkrawczyk.pl



Pomógł: 1 raz
Wiek: 32
Dołączył: 14 Kwi 2005
Posty: 390
Skąd: Częstochowa
Wysłany: Sro 20 Wrz, 2006 15:52   www.naszemiasto.pl

Cytat:
Sen o województwie

Podkomisja ds. rozwoju regionalnego w Radzie Miasta nie ma wątpliwości - trzeba utworzyć województwo częstochowskie. Wczoraj jej przewodniczący Konrad Głębocki przedstawił wyniki prac naukowców wspierających rajców. Głębocki, sam pracownik naukowy Politechniki Częstochowskiej napisał pracę doktorską poświęconą m.in. polityce regionalnej w Europie.

Jeśli nie będzie woj. częstochowskiego region częstochowski straci za kilkanaście lat pieniądze z EUROPEJSKICH funduszów strukturalnych. Taki jest wniosek z raportu podkomisji. Stanie się tak dlatego, ponieważ woj. śląskie, jako całość przekroczy 75 proc. przeciętnego PKB na mieszka?ca. A sam region częstochowski tego pułapu nie osiągnie. O powrót Częstochowskiego rozpoczęto starania niemal nazajutrz po jego likwidacji.

Na zmianach administracyjnych z 1999 roku Częstochowa wyszła jak po przejściu wojsk. Tak jak inne miasta, które straciły status wojewódzkich miała być objęta specjalnym programem rządowym, zapewniającym rozwój aglomeracji. Obiecywał to premier Jerzy Buzek. Programu nie uruchomiono. Za to niemal nazajutrz po likwidacji z instytucji, które przed reformą miały rangę wojewódzkich wywożono sprzęt. Z budynku byłego Urzędu Wojewódzkiego komputery i telefony komórkowe. Zabrano samochody. Podobnie było w sanepidzie i weterynarii. Pracę stracili urzędnicy, zapewniani wcześniej przez wicepremiera Tomaszewskiego, że nie powinni się obawiać o robotę.

O reaktywacji województwa częstochowskiego mówią wszyscy politycy w każdej kampanii wyborczej. Działa Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Regionu i Utworzenia Województwa Częstochowskiego.

Częstochowa z okolicznymi powiatami tworzy region historycznie ze sobą związany. Są to powiaty częstochowski, myszkowski, zawiercia?ski, kłobucki, lubliniecki, radomszcza?ski, wielu?ski, wieruszowski, pajęcza?ski.

Zwolennicy utworzenia woj. częstochowskiego mają nadzieję, że te powiaty zadeklarują chęć włączenia do regionu. Na razie przeprowadzono wstępne rozpoznanie w niektórych gminach. Nawet w powiecie lublinieckim, którego zarząd nie widzi Lubli?ca w woj. częstochowskim przedstawiciele dwóch gmin (ale anonimowo) opowiedzieli się za przynależnością do takiego regionu.

W sondzie przeprowadzonej wśród 500 częstochowian aż 463 opowiedziało się za utworzeniem woj. częstochowskiego. Utworzenie województwa częstochowskiego popiera Zarząd Powiatu Częstochowskiego. Uzasadniając, że region częstochowski posiada własny, odrębny charakter kulturowy i gospodarczy.

Zwolennicy województwa powołują się na Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej, której artykuł 15 wyraźnie wskazuje, że podział terytorialny kraju powinien uwzględniać więzi społeczne, gospodarcze i kulturowe. Również w Europejskiej Karcie Samorządu Terytorialnego zawarty został podobny pogląd.

Ale utworzenie województwa, to decyzja polityczna na szczeblu rządu.


?ródło: http://czestochowa.naszem...nia/648812.html
_________________

 
     
kilher1 


Wiek: 32
Dołączył: 14 Maj 2006
Posty: 10
Skąd: Częstochowa/Wrocłąw
Wysłany: Pon 02 Paź, 2006 00:46   

Wszyscy wiemy, ze batalia o wojewłództwo będzie bardzo trudna i długa, ale trzeba o nie walczyć. Bo to największa szansa na zahamowanie stagnacji i rozwój regionu częstochowskiego.
Nawet jeśli na szczeblu lokalym, regionalnym, czy krajowym ( tj. w parlamencie) nie będzie poparcia do koncepcji zmiany ustawy o samorządzie terytorialnym ( a napewno pojawią się potężne głosy sprzeciwu), to nie możemy rezygnować, bo wszystko w polityce jest płynne.
Poza tym merytoryccznych argumentów za utworzeniem własneg województwa nam nie brakuje.
 
 
     
hektor_czewa 


Wiek: 25
Dołączył: 19 Paź 2006
Posty: 1
Skąd: Troja
Wysłany: Czw 19 Paź, 2006 17:42   

Z waszej wypowiedzi można wnioskować że lepiej żeby Częstochowa stworzyła biedny region i mogła liczyć na fundusze strukturalne niż żeby zaczęła je wykorzystywać. Na razie słychać tylko jakieś bzdury na temat temat nie jesteśmy Ślązakami powinniśmy mieć własne województwo. Tak nie jesteśmy Ślązakami ale jesteśmy za biedni(przynajmniej narzazie) żeby utrzymać własne województwo. Nie przyciągamy inwestorów. Nie mamy nawet uniwersytetu który przyciągał by młodych ludzi do naszego miasta. Zacznijmy walczyć o inwestycje a nie o jakieś w tam województwo które nic nam nie da.
 
     
AmantWszechCz 


Dołączył: 10 Mar 2006
Posty: 90
Skąd: Z dzikiego zachodu
Wysłany: Pią 20 Paź, 2006 15:50   

Nie rozumiem po co była likwidacja tych województw.A teraz marudzenie :klotnia: .
_________________
Stanowczo dementuje plotki jakobym nazywał się Giacomo Casanova.Dla fanów i fanek: wba52.fora.pl o ogame ale nie tylko.
 
     
Neptun 



Dołączył: 14 Maj 2006
Posty: 134
Skąd: Czestochowa
Wysłany: Pon 19 Mar, 2007 10:38   

Oto ostatni artykuł w Pulsie REGIONU, bezpłatnym czasopiśmie rozpowszechnianym w prawie całym naszym regionie...
Puls REGIONU napisał/a:

marzec 2007

...o województwo...

20 lutego w Częstochowskim Ratuszu odbyło się spotkanie, na którym zaprezentowano wydany przez Politechnikę Częstochowską pierwszy tom publikacji "Region Częstochowski" pod redakcją naukową Konrada Głębockiego. Ponadto zebrani otrzymali "Raport z prac zespołu naukowego przy Podkomisji ds. rozwoju regionalnego w Radzie Miasta Częstochowy Województwo częstochowskie wybór argumentów".
Publikację przygotował powstały w kwietniu 2006 r. 17 - osobowy zespół, pracowników naukowych Wydziału Zarządzania Politechniki Częstochowskiej, Akademii im. Jana Długosza i Akademii Ekonomicznej w Katowicach.
Są to: prof. dr hab. Dariusz Złotowski AJD, ks. prof. dr hab. Jan Związek, prof. dr hab. Ewa Gorczycka, dr Radosław Pacud, dr inż. Ewa Bitner, dr Cezary Stępniak, dr Marcin Stępie?, dr Agnieszka Strzelecka, dr Renata Biadacz, dr Stanisław Podczarski, dr Leszek Cichobłazi?ski, mgr Halina Rozpondek (obecnie posłanka na Sejm RP), mgr Beata Kociołek, mgr ?aneta Pacud, mgr Magda Piekarska-Iskra oraz mgr Olga Ławi?ska.



Spotkanie z udziałem posłów regionu, osób duchownych, członków lokalnych samorządów i mieszka?ców, zorganizowali przewodniczący Rady Miasta Częstochowy - Piotr Kurpios oraz przewodniczący Komisji Rozwoju Regionalnego i Gospodarki - Konrad Głębocki. Prezydenta Miasta reprezentował jego zastępca Bogumił Sobuś.
- Przedstawione opracowanie o Regionie Częstochowskim - mówi Piotr Kurpios - jest pracą naukową o bardzo ważnym znaczeniu dla naszych samorządów. I nie tylko dla gmin i powiatów regionu Częstochowy, ale także dla wielu innych samorządów lokalnych, które położone są na skraju naszego regionu. Opracowanie to pokazuje jak z biegiem lat samorządy miast, niegdyś będących stolicami województw, bądź leżących blisko nich, dziś są marginalizowane poprzez politykę wielkich i spychane na peryferie. Szkoda, że również taki skutek przyniosła reforma administracyjna pa?stwa wprowadzana od 1998 r.
Chciałbym,by to opracowanie pozwoliło wszystkim zainteresowanym zewrzeć wreszcie szeregi i z prawdziwym zaangażowaniem przystąpić do działa?, aby z tych marginalizowanych terenów powstał prężny, nowy region na mapie administracyjnej Polski, ze stolicą w Częstochowie, dobrze służący mieszka?com przyczyniający do rozwoju i cywilizacyjnego postępu w ramach Zjednoczonej Europy.

- Wierzę głęboko, że dzięki argumentom, które wynikają z książki "Region częstochowski" uda się przekonać nowe rady powiatów i gmin naszego regionu do poparcia idei województwa częstochowskiego. Wśród bardzo wielu argumentów z różnych dziedzin warto przytoczyć kilka kwestii: województwo częstochowskie dla całego regionu będzie oznaczać więcej środków z funduszy strukturalnych Unii Europejskiej, znacznie więcej środków na inwestycje z budżetu województwa, możliwość tworzenia nowych instytucji, jak choćby biblioteka wojewódzka. Wydaje się, że wola wybranych w demokratycznych wyborach radnych powiatów i gmin, wola tworzenia wspólnego województwa ma znaczenie zasadnicze w batalii o województwo częstochowskie. Obywatelska inicjatywa ustawodawcza i podpisy mieszka?ców mogą stanowić jedynie dodatkową legitymizację naszych dąże?. Nawet duża ilość podpisów przy braku poparcia władz samorządowych regionu nie będzie stanowiła dostatecznej legitymizacji. Potrzeba jedności, wspólnego działania już na etapie akcji informacyjnej w powiatach, którą właśnie rozpoczęliśmy. Potrzeba wspólnego działania Rady Miasta, parlamentarzystów ziemi częstochowskiej, wszystkich środowisk, stowarzysze? i instytucji. Jeśli uda nam się pozyskać przychylność władz samorządowych regionu częstochowskiego, dopiero wtedy przyjdzie czas na walkę w parlamencie - zako?czył Konrad Głębocki.
autorka: Joanna Bar

?ródło: http://region.czest.pl/cz36/woj.php

[ Dodano: Sob 31 Mar, 2007 09:42 ]

GAZETA CZ?STOCHOWSKA napisał/a:

Nr 12 (796) 2007-03-24
Od Zawiercia po Wieruszów
Powrót idei województwa częstochowskiego


W częstochowskim Ratuszu odbyła się prezentacja książki "Region częstochowski", przedstawiającej argumenty za reaktywacją województwa częstochowskiego. Według siedemnastu autorów, w skład nowej jednostki samorządowej miałyby wejść powiaty częstochowski ziemski i grodzki, kłobucki, lubliniecki, myszkowski, zawiercia?ski (dzisiejsze województwo śląskie) oraz radomszcza?ski, pajęcza?ski, wielu?ski i wieruszowski (łódzkie). O wynikach przeprowadzonych bada? i szansach na przywrócenie Częstochowie statusu stolicy województwa rozmawiamy z Konradem Głębockim, współautorem i redaktorem publikacji.

Skąd wzięły się u Pana chęci do działa? w kierunku utworzenia województwa częstochowskiego?

- Mają one swoje źródło w fakcie, który nastąpił 1. stycznia 1999 r., kiedy województwo częstochowskie przestało istnieć. Nie pełniłem wtedy żadnej funkcji publicznej, właściwie byłem tuż po sko?czeniu studiów. Zastanawiałem się, czy jako młody pracownik naukowy mogę coś w tej sprawie zrobić. Napisałem doktorat z wpływu funduszy strukturalnych Unii Europejskiej na planowanie strategiczne rozwoju województw, co powiększyło moją wiedzę o tematyce regionalnej. Od 2002 r. zbierałem doświadczenia w Radzie Miasta jako samorządowiec, jednocześnie umocniłem się trochę jako naukowiec. Wtedy postanowiłem zebrać grupę specjalistów i zrobić pierwszy krok merytoryczny, dotyczący uzasadnienia racji powstania województwa częstochowskiego.

Jakie są podstawowe wyniki przeprowadzonych dotychczas bada??

- Bardzo trudno powiedzieć w dwóch słowach na temat wyników pracy siedemnastu autorów. To jest dość duża, szczegółowa książka, jednak można wymienić kilka najistotniejszych argumentów. Po pierwsze, powstanie województwa częstochowskiego niosłoby za sobą powstanie samorządu. Dałoby to możliwość wspólnego decydowania o przyszłości tej części Jury Krakowsko-Częstochowskiej i całego regionu częstochowskiego, na przykład poprzez przygotowanie strategii rozwoju województwa w pełni adekwatnej do naszej sytuacji społeczno-gospodarczej, możliwości w zakresie turystyki, jak i wielu potrzeb związanych z rozwojem terenów wiejskich. Obecne władze wojewódzkie te bardzo istotne kwestie dla naszego regionu pomijają. Druga sprawa jest związana z powstaniem nowych jednostek samorządowych. Nie chodzi mi tutaj o stworzenie kolejnych, czysto urzędniczych etatów. Mogłaby na przykład powstać wojewódzka biblioteka, która by wzmocniła potencjał regionu w zakresie wiedzy. Dzisiejsza gospodarka jest oparta na wiedzy i rozwój różnego rodzaju istotnych placówek związanych z bibliotekami, na przykład centra patentowe, byłby dla nas bardzo korzystny. Z czego wynika moje przekonanie, że kilka takich jednostek mogłoby powstać? Otóż, w województwie świętokrzyskim jednostek samorządu jest dwadzieścia siedem, w wytypowanych przez nas powiatach szesnaście. Budżet województwa częstochowskiego, w podobnym stopniu jak budżet województwa świętokrzyskiego, zagwarantowałby lepsze finansowanie dotychczasowych jednostek, jak i powstanie kilku nowych. Wyliczyliśmy z bardzo dużym prawdopodobie?stwem, że mogłoby to przynieść ponad dwa tysiące nowych miejsc pracy. To wynika z porównania sytuacji w województwie świętokrzyskim, przy wzięciu pod uwagę proporcji ludnościowych.

Jaki wpływ miałoby powstanie województwa częstochowskiego na finansowanie nowych inwestycji?

- Istotną kwestią jest sprawa funduszy strukturalnych Unii Europejskiej. Bardzo duża rola władz wojewódzkich wynika z tego, że decydują one o przyznawaniu środków europejskich w ramach części regionalnych. Porównaliśmy to, co udało się powiatom regionu częstochowskiego pozyskać z województw łódzkiego i śląskiego z symulacją przeprowadzoną w oparciu o kryteria sztywne, jakie rząd stosował w latach 2004-2006. Tych środków byłoby na pewno więcej o czterdzieści milionów złotych. Gdyby te proporcje się utrzymały, to w latach 2007-2013 byłoby to już 230 milionów strat. Chcę powiedzieć wyraźnie, że jest wiele projektów z naszego regionu. Wspomnę na przykład szkołę w Koniecpolu czy rynki w Krzepicach i Koziegłowach, czy też budowę drogi w powiecie zawiercia?skim. Zostały one zaakceptowane przez ekspertów już w latach 2004-2006, ale nie uzyskały dofinansowania, bo brakło pieniędzy. Bardzo ważne są także nasze wyniki dotyczące bada? inwestycji w ramach budżetów województw, dlatego że chodzi o finanse pochodzące z naszych podatków. Te pieniądze niemalże do nas nie docierają. W północnych powiatach obecnego województwa śląskiego udział w tych inwestycjach w latach 2002-2004 był mniej więcej na poziomie dwóch procent wydatków w skali całego województwa. Jest to dalekie od proporcji ludnościowych, bo mieszka?cy tego subregionu stanowią kilkanaście procent w całym województwie. Województwo częstochowskie przyniesie na pewno znacznie więcej pieniędzy z budżetu samego województwa na inwestycje w regionie. Ta pewność wynika z porównania do województwa opolskiego i świętokrzyskiego, gdzie na głowę jednego mieszka?ca wydatki inwestycyjne są wielokrotnie większe, np. w 2004r. w województwie opolskim ośmiokrotnie większe, a w województwie świętokrzyskim aż dwunastokrotnie większe. Występuje również pewna bardzo niepokojąca tendencja. Mianowicie nasz bardzo mizerny udział w tych finansach na przestrzeni lat 2002-2004 systematycznie spadał. Natomiast w województwie opolskim i świętokrzyskim ilość złotówek wydawanych na jednego mieszka?ca stale rośnie i to dość wyraźnie.

W trakcie prezentacji przedstawił Pan także korzyści z możliwości powstania Wyspecjalizowanego Urzędu Skarbowego.

- Województwo częstochowskie przyniosłoby wiele instytucji, które mają bardzo duże znaczenie gospodarcze. Wyspecjalizowane Urzędy Skarbowe, które obsługują tylko największe firmy oraz firmy z udziałem kapitału zagranicznego, są tworzone w siedzibach województw, wyjątkowo w innych miastach. W województwie śląskim mają siedziby w Sosnowcu i w Bielsku-Białej. Największe firmy z Częstochowy i regionu już w pierwszej instancji muszą się kontaktować z Urzędem w Sosnowcu. Wydaje się, że bliskość tego rodzaju placówki może mieć wpływ na zainteresowanie miastem przedsiębiorców czy wielkich inwestorów. Trzeba przeprowadzić bardzo szerokie badania socjologiczne, żeby móc taką tezę potwierdzić, ale niewątpliwie istnienie takiej instytucji podnosi rangę miasta i całego regionu. Po więcej szczegółowych informacji zapraszam do lektury książki "Region częstochowski".

Dlaczego akurat te dziewięć powiatów zostało objętych badaniami?

- Chcę jednoznacznie powiedzieć, że obszar, który wyznaczyliśmy, jest umowny. Nie jest to dyrektywa ostateczna w dyskusji, bo można myśleć także i o innych terenach. Jakiś kształt trzeba było przyjąć dla wylicze?. My nie rozstrzygaliśmy, co tak naprawdę jest regionem częstochowskim, bo to zależy od przyjętej płaszczyzny. Inaczej będzie to wyglądało pod względem gospodarki, inaczej pod względem kulturowym, historycznym. Tego typu bada? nie prowadziliśmy, bo jakiej płaszczyzny byśmy pod uwagę nie wzięli, to granice byłyby inne. Na samym początku było pewne przekonanie, że potencjalnie te powiaty można brać pod uwagę, ponieważ albo były w województwie częstochowskim wcześniej, albo są w jakiś inny sposób z Częstochową związane. Jednak chcę podkreślić bardzo wyraźnie, że to nie jest zamknięcie dyskusji na temat kształtu województwa częstochowskiego.

Czy istnieje chęć współpracy wśród władz samorządowych w wytypowanych powiatach? Jakby Pan ocenił realne szanse na tle ogólnopolskim?

- Myślę, że wstępem w ogóle do rozmów w Sejmie czy proponowania w Sejmie projektu ustawy, dotyczącego zmiany podziału terytorialnego Polski, musi być najpierw zintegrowanie regionu wokół idei województwa częstochowskiego. Pod kątem naszych opracowa? zwróciliśmy się z pytaniami do przedstawicieli władz sześciu gmin. Jednak było to bardziej przytoczenie opinii na potrzeby publikacji, aniżeli jakieś miarodajne badania. Niektóre stwierdzenia były bardzo ciekawe. Na przykład w jednej z gmin powiatu lublinieckiego wójt powiedział, że oczywiście Lubliniec to kulturowo jest Górny Śląsk, ale z Częstochową ma liczne więzi, między innymi korzystanie z centrów handlowych czy liczne związki dotyczące szkół średnich w naszym mieście, także sprawy gospodarcze. Same konsultacje rozpoczynamy jednak od trzech najbliższych nam powiatów. Chcielibyśmy, żeby na wniosek Komisji Rozwoju Regionalnego i Gospodarki oraz Rady Miasta Częstochowy powiaty myszkowski, kłobucki oraz ziemski częstochowski podjęły stanowiska stwierdzające, że widzą swoje miejsce w nowym województwie. Później moglibyśmy wspólnie wystąpić do kolejnych powiatów: pajęcza?skiego, radomszcza?skiego, wielu?skiego i wieruszowskiego, następnie także zawiercia?skiego i lublinieckiego. Na pewno warto porozmawiać też z przedstawicielami władz w Oleśnie i Włoszczowej. W każdym razie te konsultacje się zaczęły. Argumenty będziemy prezentować na jednej z sesji rad powiatów. Następnie będzie czas na dyskusję, na przekonywanie. Tutaj bardzo liczę na współpracę z parlamentarzystami ziemi częstochowskiej. Wielu z nich, choć nie wszyscy, jest bardzo mocno zaangażowanych w kwestie związane z województwem częstochowskim. Dużą rolę mogą też odegrać różne stowarzyszenia z siedzibą w Częstochowie, które mają swoje oddziały w innych powiatach. Mam nadzieję, że uda się uzyskać pozytywne stanowiska, bo przedstawimy zupełnie nowe argumenty. Dopiero, gdy to się uda, przyjdzie czas, by złożyć poselski projekt ustawy. Jednocześnie, jako dodatkowe udokumentowanie naszego zainteresowania, powinna mieć miejsce obywatelska inicjatywa ustawodawcza podpisana przez mieszka?ców całego regionu.

Jeżeli chodzi o podpisy z Częstochowy to chyba problemów nie będzie, choć jak pamiętamy, gdy traciliśmy województwo, ówczesnym władzom miasta nie udało się zebrać 200 tys. podpisów potrzebnych do dalszych negocjacji z rządem. Jak dzisiaj częstochowianie podchodzą do koncepcji województwa częstochowskiego?

- W ramach naszych opracowa? dwójka socjologów przeprowadziła na grupie pięciuset osób gruntowne badania pod kątem poparcia częstochowian dla stara? o własne województwo. Okazało się ono bardzo jednoznaczne. Ponad 92 proc. jest za. Można zapytać, po co w ogóle takie badania zrobiliśmy, skoro i tak wiadomo, że mieszka?cy Częstochowy chcą. Wcale nie było to takie pewne, skoro w niektórych mediach częstochowskich pojawiała się teza, że na przykład starsi mieszka?cy są za, młodsi natomiast nie. Nasze badania pokazują, że tak nie jest i są jednoznacznym potwierdzeniem dla tych, którzy wątpili. Oczywiście, poparcie w różnych grupach społecznych jest różne - trochę słabsze wśród przedsiębiorców, rzeczywiście bardzo duże u ludzi starszych, ale młodzież w olbrzymiej większości również popiera te dążenia. We wszystkich grupach opinie pozytywne wahają się w granicach między osiemdziesiąt a dziewięćdziesiąt kilka procent, czyli są na wysokim poziomie.

Z zainteresowaniem częstochowian rzeczywiście w przeszłości bywało różnie, ale nasz tygodnik zawsze lansował ideę walki o województwo częstochowskie. Wydanie książki jest pierwszym krokiem. Jakie będą kolejne?

- Prezentacja publikacji w powiecie ziemskim częstochowskim już się odbyła, 30. marca będzie miała miejsce także na sesji powiatu myszkowskiego, prowadzimy również rozmowy w Kłobucku. I w tych trzech powiatach nastawiamy się na intensywne działanie celem uzyskania stanowiska popierającego ideę województwa częstochowskiego. Jeśli to się uda, ruszylibyśmy gdzieś w maju, czerwcu do powiatów na południu województwa łódzkiego. Sądzę, że wszystko zajmie trochę czasu, ale daj Boże, żeby na wiosnę przyszłego roku udało się uzyskać pozytywne stanowiska wszystkich powiatów regionu częstochowskiego. Warto podkreślić w tym miejscu, że Częstochowa w województwie dominować nie będzie. Łódź, drugie co do wielkości miasto w Polsce oraz aglomeracja śląska tworzą rdze?, który dla powiatów naszego regionu był nie do przebicia. Z naszych symulacji jasno wynika, że Częstochowie w sejmiku przypadałaby tylko jedna czwarta radnych, bez różnicy jaki wariant by został przyjęty.

Czy możemy spodziewać się kolejnych publikacji?

- Mam nadzieję, że tom, który teraz się ukazał, będzie początkiem rocznika. Moim założeniem jest publikowanie co roku zbioru prac dotyczących problemów regionu częstochowskiego. Kolejnym krokiem powinna być publikacja na temat skutków powstania województwa częstochowskiego w skali całej Polski, na przykład z punktu widzenia budżetu pa?stwa. Przede wszystkim należy odeprzeć argumenty, że wiązałoby się to z koniecznością wydania dużej ilości środków finansowych. Pod kątem kosztów administracji trzeba zwrócić uwagę na to, że w Częstochowie jest bardzo wiele delegatur, które obsługują sporą część mieszka?ców regionu. Ich istnienie potwierdza właściwie, że województwo częstochowskie mogłoby powstać. Ostateczna ilość jednostek administracyjnych byłaby podobna jak w województwie świętokrzyskim. Jednak koszty nie będą liczone od zera, poniesione będą jedynie te związane z utworzeniem instytucji, których nie ma. Nie przeprowadzano jeszcze dokładnych wylicze?, kwoty rzucane w sprawie województwa środkowopomorskiego także nie są jeszcze potwierdzone. Zresztą, sprawa jest wielowątkowa. Trzeba spojrzeć na to również od strony kosztów, które ponoszą mieszka?cy, na przykład związanych z koniecznością dojazdu do Katowic. Czy nie lepiej, żeby administracja była bliżej? Czy to w sumie nie wyjdzie taniej? Jednak prace na ten temat będziemy dopiero prowadzić. Mam nadzieję, że niedługo omówimy też argumentację dla Sejmu. Jednak będzie to miało sens dopiero, gdy uda się zintegrować region wokół naszej idei.

Gdzie można zapoznać się z treścią publikacji "Region częstochowski"?

- Publikacja "Region częstochowski" znajdzie się we wszystkich najważniejszych bibliotekach w mieście. Można już ją znaleźć w zbiorach Politechniki Częstochowskiej. Jesteśmy teraz w trakcie przygotowywania wysyłki książek na cały region. Na pewno chętni będą mogli się z nią zapoznać w największych bibliotekach regionu np. w Radomsku czy Zawierciu. Ona po prostu będzie wszędzie, prawie w każdej bibliotece Częstochowy i regionu. Zaraz po wydrukowaniu, trzydzieści egzemplarzy zostało przekazanych do najważniejszych bibliotek w całej Polsce.
Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał
ŁUKASZ GI?Y?SKI

?RÓDŁO: http://www.gazetacz.com.p...idm=300&id=7036


[ Dodano: Sro 04 Kwi, 2007 18:13 ]
?YCIE CZ?STOCHWSKIE napisał/a:


Wydanie nr 67(902) z dn. 4 kwietnia 2007

Przeciw likwidacji izby lekarskiej

Samorządowcy z naszego regionu protestują przeciwko Okręgowej Izby Lekarskiej w Częstochowie. Najpierw list w tej sprawie do ministra Zbigniewa Religi przesłali prezydent Częstochowy i starostowie: częstochowski, myszkowski i kłobucki oraz burmistrzowie z tych miejscowości. Na ostatniej sesji Rady Miasta Częstochowy stanowisko w tej kwestii przyjęli radni.

Projekt ministerstwa przewiduje zrównać obszary działania izb z obszarami województw, co oznacza likwidację części izb okręgowych, m.in. częstochowskiej. Samorządowcy sprzeciwili się temu, pisząc:

„Popieramy starania samorządu lekarskiego o zaniechanie proponowanych zmian w ustawie o izbach lekarskich, zmierzających do likwidacji tzw. „małych izb", w tym Okręgowej Izby Lekarskiej w Częstochowie. Likwidacja Izby Lekarskiej na naszym terenie będzie krzywdząca nie tylko dla rzeszy lekarzy regionu częstochowskiego, ale również dla pacjentów, którzy obecnie mają możliwość bezpośredniego kontaktu z rzecznikiem odpowiedzialności zawodowej, bez konieczności dojazdu do Katowic". Radni uważają, że nie ma potrzeby sprowadzać granic działania izb lekarskich do granic podziału administracyjnego na województwa, bowiem spowoduje to utratę lokalnej, autentycznej samorządności zawodowej lekarzy oraz wypracowanej i utrwalonej konsolidacji środowiska lekarskiego.
Opr. as



Puls REGIONU napisał/a:

kwiecie? 2007
WSPÓLNY REGION - WSPÓLNE WOJEWÓDZTWO
Coraz więcej osób angażuje się w działania dotyczące powołania w niedalekiej przyszłości nowego samodzielnego województwa ze stolicą w Częstochowie, toteż oddajemy do dyspozycji zaintersowanych nasze łamy.
W poprzednim numerze naszego miesięcznika informowaliśmy o lutowym spotkaniu w Częstochowskim Ratuszu, gdzie zaprezentowano opracowanie naukowe "Region Częstochowski", ukazujące skutki likwidacji województwa częstochowskiego dla całego regionu. Niedługo potem przedstawiciele Rady Miasta Częstochowy w osobach Przewodniczącego Rady Piotra Kurpiosa oraz dr Konrada Głębockiego przedstawili wyniki bada? zamieszczone w tym opracowaniu na sesji Rady Powiatu Częstochowskiego Ziemskiego. W poprzedniej kadencji powiat ten odpowiednią uchwałą poparł ideę utworzenia województwa, jednak jak mówi dr Głębocki : zależy nam na tym, aby także w tej kadencji radni wyrazili chęć współtworzenia nowego samorządu na szczeblu wojewódzkim. Kolejne prezentacje mają się wkrótce odbyć w powiecie myszkowskim, a następnie w kłobuckim. Inicjatorzy odłączenia regionu częstochowskiego w ramach odrębnego województwa liczą, że także w tych powiatach spotkają się z poparciem lokalnych samorządowców. Planowane są także prezentacje w kolejnych powiatach.
Tymczasem 6 marca odbyło się kolejne spotkanie w Częstochowie, tym razem w Sali Sesyjnej Urzędu Miasta, zainicjowane przez Stowarzyszenie "Młodzi Demokraci". Do debaty o planowanym województwie zaproszono przedstawicieli lokalnych partii i ugrupowa? politycznych, władz samorządowych m.in. Wiceprzewodzniczącego Rady Miasta Krzysztofa Matyjaszczyka, posłankę Halinę Rozpondek oraz młodzież z kilku częstochowskich szkół średnich. Mimo iż debata ta była otwarta dla wszystkich zainteresowanych mieszka?ców miasta i regionu, kierowana była ona głównie do młodzieży. Podczas spotkania wśród jego uczestników przeprowadzono także sondę, w której około 80% procent uczestników poparło ideę utworzenia nowego województwa.
* * *

Dyskutując o powstaniu nowego województwa ze stolicą w Częstochowie często napotykamy na różnego rodzaju półprawdy i nieścisłości związane z secesją wojewódzką naszego regionu. Postawa taka wynikać może z jednej strony z niewiedzy, z drugiej jednak strony to także efekt wytworzonych wokół reformy wojewódzkiej z 1998 roku mitów. Często spotykanym argumentem przeciwników secesji regionu częstochowskiego jest na przykład tzw. brak ziemi, czyli że województwo takowe byłoby rzekomo za małe. Jednak czy na pewno?
Gdy tworzono mapę administracyjną kraju już w 1993 roku eksperci założyli trzy racjonalne koncepcje podziału wojewódzkiego, zakładające 12, 17 lub 25 województw. Autor reformy administracyjnej prof. Michał Kulesza nazwał te eksperckie warianty odpowiednio: progresywny, tradycyjny i zachowawczy. �Dwudziestkę piątkę� nazwano zachowawczą, bo jak to określił prof. Kulesza: dopiero ten wariant tak naprawdę zaspokajał wszystkie większe roszczenia. Rząd Premiera Buzka wybrał jednak koncepcję "dwunastki", która według prof. Kuleszy stwarzała wtedy szansę zbudowania silnego systemu regionalnego. Mimo iż w parlamencie rząd bronił przez siebie zaproponowanej koncepcji dwunastu wielkich województw, to jednak ten wariant nie znalazł zrozumienia wśród większości posłów, nawet tych należących do zaplecza koalicji AWS-UW.
Ludwik Dorn, socjolog, ówczesny wiceprezes Porozumienia Centrum, a obecnie poseł PiS, tak mówił o rządowej propozycji: Nie podano żadnych racji, poza śmiesznymi, dlaczego ma być 12, a nie 7 bądź 17 województw. Te śmieszne racje, to przede wszystkim, że musi być powyżej jakiejś liczby mieszka?ców, żeby można było prowadzić politykę regionalną. (...) Jeżeli jednak w Europie istnieją i dobrze funkcjonują pa?stwa mniej liczne niż postulowane przez "reformatorów" województwa, to trudno traktować serio argumentację, że 12 jest zasadniczo lepsze niż 16 lub 17.
Rzeczywiście, przyglądając się populacjom niektórych krajów np. Łotwy, Estonii czy Słowenii stwierdzamy, że takie województwa jak mazowieckie czy śląskie są blisko dwukrotnie ludniejsze niż każdy z tych krajów, a mazowieckie niewiele ustępuje pod względem populacji takim krajom jak Słowacja, Dania czy Finlandia... Nie wspominając już o pa?stwach specyficznych, które z populacją do kilkuset tysięcy świetnie radzą sobie jako miasta, np. Luksemburg, Monako, czy niewielkie wyspy, np. Cypr albo Malta. Czy więc rzeczywiście aż tak duże rozmiary województw są naprawdę konieczne?
Kolejnym mitem, który miał uzasadnić konieczność istnienia wielkich województw była rzekoma rękojmia, że dzięki temu będą one efektywniej korzystać z funduszy unijnych. Wmawiano społecze?stwu, że tylko duże województwa będą w stanie rywalizować w pozyskiwaniu funduszy unijnych z bogatymi regionami zachodniej Europy, np. Niemiec czy Francji. Jak jednak pokazała późniejsza praktyka, pieniądze z UE trafiały do naszego kraju jako określona pula i dopiero nasze rządy samodzielnie dzieliły te środki przeznaczając je na poszczególne województwa.
Rywalizacja, jeśli w ogóle miała miejsce, odbywała się, co najwyżej wewnątrz danego województwa - pomiędzy poszczególnymi jego podregionami. Na tej rywalizacji traciły oczywiście regiony słabsze, peryferyjne.
Ale czy województwo skupiające region częstochowski rzeczywiście byłoby aż tak małe, aż tak bardzo odstawałoby od innych? Otóż w kształcie zaproponowanym w opracowaniu "Region Częstochowski" znajdowałyby się powiaty woj. łódzkiego: wieruszowski, wielu?ski, pajęcza?ski i radomszcza?ski oraz woj. śląskiego: kłobucki, częstochowski grodzki i ziemski, myszkowski, lubliniecki i zawiercia?ski. W sumie tych dziesięć powiatów dałoby populację województwa około 1 033 000 mieszka?ców. Byłoby, więc ono ludniejsze od obecnych województw lubuskiego i opolskiego. Sama zaś Częstochowa, jako jego stolica, byłaby większa od 5 innych wojewódzkich stolic, tj. Opola, Gorzowa Wielkopolskiego, Rzeszowa, Olsztyna i Kielc.
Piotr Strach

http://region.czest.pl/cz37/region.php


[ Dodano: Sro 11 Kwi, 2007 21:21 ]
GAZETA CZ?STOCHOWSKA napisał/a:

Nr 14 (798) 2007-04-05

"Region częstochowski" w Myszkowie

30. marca br., na sesji Rady Powiatu Myszkowskiego odbyła się prezentacja publikacji "Region częstochowski", zawierającej argumenty na rzecz utworzenia województwa częstochowskiego. Przedstawił je redaktor książki Konrad Głębocki, przewodniczący Komisji Rozwoju Regionalnego i Gospodarki w częstochowskiej Radzie Miasta.

- Prezentacji dokonałem ze szczególnym uwzględnieniem korzyści, które wraz z utworzeniem województwa częstochowskiego byłyby odczuwalne właśnie w powiecie myszkowskim - twierdzi Konrad Głębocki. Zaliczył do nich możliwość pozyskania środków unijnych na projekty, które mimo pozytywnego zaopiniowania nie doczekały się realizacji z powodu braku środków. Zapewnił też, że Częstochowa nie będzie miała pozycji dominującej w województwie, bo w sejmiku przypadnie jej tylko jedna czwarta radnych.
Radni wykazali zainteresowanie tematem, zadawali pytania w celu uzyskania dodatkowych informacji. Teraz, zgodnie z ustaleniami z przewodniczącym Rady Januszem Jakubcem i wiceprzewodniczącym Łukaszem Stacherą, koncepcją zajmie się Komisja Rozwoju i Rolnictwa. - Mam nadzieję, że w ciągu kilku tygodni uda się uzyskać pozytywne stanowisko Rady dla stara? o województwo częstochowskie. Chciałbym też podkreślić, że duże poparcie wykazali parlamentarzyści: Szymon Giży?ski (PiS), Jadwiga Wiśniewska (PiS), Halina Rozpondek (PO) i Wojciech Picheta (PO) - podkreślił przewodniczący Głębocki.

http://www.gazetacz.com.p...idm=302&id=7065



[ Dodano: Sro 18 Kwi, 2007 23:50 ]
GAZETA WYBORCZA napisał/a:

Stracimy kolejny urząd?
2007-04-17

Tylko do ko?ca roku ma istnieć częstochowska Izba Skarbowa. Od stycznia podatnicy mają jej szukać w Katowicach. Przeciw likwidacji protestują przedsiębiorcy i władze miasta
Delegatura katowickiej Izby Skarbowej istnieje w Częstochowie od 1998 roku, wcześniej, przed likwidacją województwa, funkcjonowała jako samodzielna jednostka. Tymczasem projekt zmian, stworzony przez Ministerstwo Finansów, zakłada połączenie w jedną instytucję Izb Skarbowych i Celnych oraz przeniesienie ich do miast wojewódzkich.

- Znamy ten projekt, ale jako korpus służby cywilnej możemy się tylko podporządkować nowym przepisom, nie kontestujemy ich - mówi Jan Piper, wieloletni dyrektor częstochowskiej Izby Skarbowej.

Pracuje w niej 70 osób. Izba, jako druga instancja skarbowa, rozpatruje rocznie kilka tysięcy spraw, głównie odwoławczych od decyzji urzędów skarbowych. Nasza Izba obejmuje teren aż 10 urzędów skarbowych: dwóch częstochowskich, kłobuckiego, lublinieckiego, myszkowskiego, zawiercia?skiego, tarnogórskiego, bytomskiego, będzi?skiego i dąbrowskiego. Petenci to prywatni podatnicy oraz firmy - podmioty gospodarcze, a tych tylko na terenie Częstochowy działa aż 25 tys.

- Jeśli zostaniemy zlikwidowani, prawdopodobnie przeniosą nas do Katowic. Ale nie odbędzie się to automatycznie, lecz zostaniemy zwolnieni, a następnie na nowo mają być przeprowadzone przyjęcia pracowników już do połączonych Izb Skarbowej i Celnej, zaś nowa instytucja ma nosić nazwę Izby Administracji Skarbowej. Dla nas oznaczać to będzie trud codziennych dojazdów, a dla Skarbu Pa?stwa - koszty, choćby takie, jak stworzenie nam miejsc pracy w Katowicach - żali się jedna z szeregowych pracownic Izby Skarbowej. - I gdzie tu oszczędności i realizacja haseł o tanim pa?stwie.? - pyta.

Jeszcze bardziej poruszeni są przedsiębiorcy. - Urzędnicy zaprzeczają centralizacji urzędów, a tymczasem my w Częstochowie tracimy kolejny urząd, który jest na co dzie? potrzebny. Będziemy w ślad za fiskusem jeździć do Katowic? Przecież to strata czasu i energii. Poroniony pomysł. A nasze miasto znowu traci kolejną instytucję mającą wpływ na spadek jej prestiżu - żali się jeden z dużych przedsiębiorców. - Tworzy się strefy ekonomiczne, inkubatory przedsiębiorczości, a równocześnie zabiera zaplecze logistyczne do rozwoju gospodarczego. Nie ujmując nikomu, 250-tysięczna Częstochowa nie będzie się niczym różnić od kilkunastotysięcznego Kłobucka. Poza tym wszyscy pamiętamy awanturę z likwidacją Sądu Rejestrowego. Przez dwa lata ktoś przeprowadzał na nas doświadczenie, kosztem naszego czasu i nerwów, by wreszcie na nowo ten sąd przywrócić. Jak tu normalnie funkcjonować na rynku?

W obronie Izby i interesu przedsiębiorców wystąpi jeszcze w tym tygodniu do Ministerstwa Finansów częstochowska Loża Business Centre Club. - Likwidacja Izby Skarbowej w Częstochowie stanowiłaby istotne utrudnienie dla przedsiębiorców, także członków Loży Częstochowskiej. Ze względu na kilkuletnią udaną współpracę BCC z Ministerstwem Finansów, m.in. w realizacji wspólnego konkursu "Urząd Skarbowy Przyjazny Przedsiębiorcy", liczymy na pomyślny efekt działa? lobbingowych, które zamierzamy podjąć w tej sprawie - mówi Robert Bie?kowski, kanclerz Loży Częstochowskiej BCC i wiceprezes BCC. Liczy na poparcie Marka Goliszewskiego, prezesa BCC, który ma odwiedzić Częstochowę.

Pismo do minister Zyty Gilowskiej skierował także prezydent Tadeusz Wrona. - Musimy walczyć, by Izba - już w nowym kształcie - pozostała i nie powtórzyła się historia, jaką mieliśmy z Sądem Rejestrowym. Nie możemy pozwolić, by pogorszyła się jakość obsługi podatników w naszym mieście - podkreśla prezydent.

Tymczasem Ministerstwo Finansów zaznacza, że sprawa nie jest przesądzona. - Izby w miastach nie mających statusu wojewódzkich mają zostać zlikwidowane do 1 stycznia. Jednak te propozycje są konsultowane, a organizacje przedsiębiorców i samorządy mogą składać wnioski; wszystkie będą wzięte pod uwagę. Należy je kierować na ręce wiceministra Pawła Banasia, bo to on nadzoruje ten projekt - mówi Maria Hiż z Ministerstwa Finansów.

Monika Jaremko-Siarska

http://miasta.gazeta.pl/c...71,4067917.html


[ Dodano: Sro 16 Maj, 2007 20:02 ]
Cytat:
Puls REGIONU
maj 2007

WSPÓLNY REGION - WSPÓLNE WOJEWÓDZTWO

30 marca w sesji Rady Powiatu Myszkowskiego uczestniczyła delegacja z Częstochowy w osobach przewodniczącego Rady Miasta Piotra Kurpiosa oraz przewodniczącego Komisji Rozwoju Regionalnego i Gospodarki Konrada Głębockiego, który zaprezentował wyniki bada? zamieszczone w opracowaniu naukowym "Region Częstochowski". Jest to już druga taka prezentacja w naszym regionie.
Wcześniej, o czym pisaliśmy w poprzednich numerach Pulsu REGIONU, delegacja Rady Miasta Częstochowy w tym samym składzie przekonywała do idei wspólnego województwa radnych powiatu częstochowskiego ziemskiego. Podobnie jak w powiecie częstochowskim, także w Myszkowie projekt nowego województwa wzbudził zainteresowanie radnych powiatu. Pytano m. in. o potencjał demograficzny i gospodarczy projektowanego województwa oraz o poparcie tej inicjatywy w pozostałych powiatach regionu. Ostatecznie Prezydium Rady przekazało sprawę ewentualnego wydania stanowiska popierającego ideę stworzenia nowego województwa do Komisji Rozwoju i Rolnictwa Rady Powiatu Myszkowskiego.
Jednocześnie przez cały dzie? członkowie młodzieżowego Stowarzyszenia PROGRESJA z Częstochowy informowali mieszka?ców Myszkowa i Koziegłów o projekcie utworzenia nowego województwa, pytali przechodniów o ich stosunek do secesji razem z Częstochową oraz rozdawali specjalnie przygotowane ulotki propagujące ideę powołania nowego województwa. Warto w tym miejscu podziękować drukarni Garmond, mieszczącej się przy ulicy św. Jadwigi w Częstochowie sponsorowi ulotki. Działania w Myszkowie wsparła także firma Consonni z Kamyka. Pomysł stworzenia województwa wspólnie z Częstochową spotkał się z dużym zainteresowaniem zapytanych przez młodzież mieszka?ców obu tych miast i w większości spotkał się z poparciem. Jak mówi jeden z członków PROGRESJI, który rozmawiał w tym dniu z mieszka?cami Myszkowa - Jarosław Kliszewski: w większości zapytani przez nas na ulicy ludzie cieszyli się, że w ko?cu coś się w tej sprawie zaczyna dziać.
Na maj planowana jest następna prezentacja korzyści wynikających z utworzenia samodzielnego województwa częstochowskiego. Tym razem delegacja z Rady Miasta Częstochowy ma się udać do Kłobucka na tamtejszą sesję Rady Powiatu. Najpierw chcieliśmy zapytać o zdanie rady tych trzech powiatów, gdyż są one najbliżej Częstochowy, stąd taka a nie inna kolejność naszych wizyt. Ale oczywiście będziemy chcieli przedstawić nasze argumenty radnym wszystkich powiatów regionu, także tym spoza województwa śląskiego, w szczególności chodzi o południowe powiaty obecnego województwa łódzkiego powiedział dr Głębocki.

***

W poprzednim numerze Pulsu REGIONU próbowaliśmy przyjrzeć się sprawie wielkości proponowanego województwa ze stolicą w Częstochowie. Rozpoczęliśmy próbę zmierzenia się z mitem o rzekomej konieczności tworzenia w Polsce wielkich, wielomilionowych województw. W tym numerze postanowiliśmy rozpoznać ten temat trochę z innej strony, tym razem porównując podział administracyjny Polski z innymi krajami europejskimi i odpowiedzieć na pytanie jak inne pa?stwa rozwiązały kwestię wielkości swoich regionów. Wzięliśmy pod uwagę zarówno kraje mniejsze od Polski, te o zbliżonej do naszego kraju populacji jak i znacznie od Polski ludniejsze.
Nasi południowi sąsiedzi Czesi podzielili swój kraj prawie na tyle regionów co my, mimo że są od nas ponad trzykrotnie mniejszym narodem. Aż dziesięć z ich 14 krajów nie osiąga miliona mieszka?ców, a żaden nie przekracza 1,5 miliona.
Jeszcze mniejsza Dania, kraj prawie siedmiokrotnie mniejszy od Polski, liczy 5 regionów, z których dwa nie sięgają miliona mieszka?ców, a kolejne dwa mają mniej niż 1,3 miliona.
Przechodząc jednak do krajów o większej populacji, bardziej zbliżonych pod tym względem do Polski, musimy wspomnieć o Hiszpanii. Populacja tego pa?stwa przekracza 44 mln, jednak nie wszystkie części jego terytorium znajdują się w Europie. Biorąc pod uwagę tylko regiony na starym kontynencie uzyskujemy populację ponad 40 mln zamieszkującą 16 regionów - wspólnot autonomicznych. Hiszpa?skie regiony znacząco różnią się między sobą zarówno pod względem powierzchni, jak i wielkością populacji. Mamy tu na przykład prawie 8 milionową Andaluzję czy 7 milionową Katalonię oraz 300 tysięczną La Rioję czy niespełna 600 tysięczne Nawarrę i Kantabrię. Jednak aż połowa z 16 europejskich wspólnot autonomicznych Hiszpanii nie osiąga 1,4 mln mieszka?ców. Należy w tym momencie nadmienić, że regiony Hiszpanii mają, jak to wynika z samej nazwy, daleko posuniętą niezależność, znacznie większa od naszych województw.
Innym podobnym do naszego pod względem populacji krajem jest nasz wschodni sąsiad Ukraina. Ukraina podzielona jest na 24 obwody, 2 miasta wydzielone oraz Autonomiczną Republikę Krymską, która jak sugeruje nazwa ma większą autonomię od pozostałych obwodów. Także w tym pa?stwie występują jednak wielkie różnice pod względem wielkości populacji pomiędzy poszczególnymi regionami. Mamy tu ponad 4,5 milionowy obwód doniecki i nie sięgający nawet miliona obwód czerniowiecki. Także na Ukrainie mamy do czynienia w przeważającej części z regionami o populacji do 1,5 mln mieszka?ców. Z 27 jednostek podziału administracyjnego aż 15 nie przekracza 1,4 mln mieszka?ców, a kolejne 5 nie osiąga 2 mln.
Przejdźmy jednak do krajów znacznie większych od Polski. Takie Włochy na przykład zamieszkuje około 59 mln osób. Jednak różnice w rozmiarach poszczególnych regionów tu także są bardzo duże. Region Valle dAosta zamieszkuje zaledwie 123 tys. mieszka?ców, Molise około 325 tys., podczas gdy Lombardię prawie 9,5 mln! Ze wszystkich dwudziestu włoskich regionów aż pięć nie osiąga 1 mln, a kolejne pięć, czyli łącznie połowa regionów nie ma nawet 1,7 mln mieszka?ców. Włoskie regiony mają przy tym znacznie większą autonomię niż nasze województwa.
We Francji mamy bardzo podobną sytuację, tzn. duże zróżnicowanie jednostek podziału administracyjnego. Takie regiony jak Korsyka czy Limousin liczą po kilkaset tysięcy mieszka?ców, podczas gdy region Ile-de-France przekracza 11,1 mln! Spośród 22 europejskich regionów Francji aż 6 nie przekracza 1,5 mln, a kolejne 5, czyli łącznie połowa wszystkich metropolitalnych regionów nie osiąga nawet 1,9 mln.
Jak widać Europa pod względem wielkości regionów, populacji jednostek podziału administracyjnego jest bardzo zróżnicowana i nasz milionowy region częstochowski w ramach osobnego województwa wcale nie odstawałby od innych. Od wielu byłby nawet pod tym względem silniejszy.
PIOTR STRACH

http://region.czest.pl/cz38/woj.php


Cytat:
Puls REGIONU
maj 2007


MARSZAŁEK WYJAŚNIA

Prezydent Częstochowy poprosił Urząd Marszałkowski o przedstawienie kryteriów, z powodu których częstochowski projekt "Przebudowa drogi Krajowej nr 1" nie znalazł się na liście projektów zarekomendowanych przez Zarząd Województwa do dofinansowania ze środków w ramach dodatkowego mechanizmu finansowego skierowanego do regionów o najmniejszej szacowanej alokacji per capita.
W odpowiedzi Prezydent otrzymał od Marszałka Województwa Śląskiego Janusza Moszy?skiego pismo, w którym stwierdzono że "priorytetowo traktowane były projekty duże, o charakterze ponadregionalnym, mające kluczowe znaczenie dla rozwoju regionu." "Ponadto informuje Urząd Marszałkowski preferowane były projekty przygotowane do realizacji. Wytyczne Ministerstwa zostały uzupełnione przez Zarząd Województwa Śląskiego, wskazując, iż preferowane będą projekty transportowe oraz z zakresu bada? i rozwoju technologicznego, przedsiębiorczości i innowacji."
Warto przypomnieć, że na pierwszym miejscu listy, która została przesłana do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego umieszczono budowę zadaszenia na Stadionie Śląskim. Ta propozycja została odrzucona ostatecznie w Ministerstwie podczas obrad Komisji z udziałem przedstawicieli resortu.
"Pragnę wyjaśnić, iż projekt Miasta Częstochowy "Przebudowa drogi Krajowej nr 1" nie został rekomendowany do dofinansowania w ramach mechanizmu kompensacyjnego, ponieważ po wybudowaniu autostrady A1 ruch tranzytowy przebiegać będzie autostradą, tym samym projekt obejmujący budowę obiektów inżynierskich na DK-1 utraci charakter ponadregionalny." tłumaczy Urząd Marszałkowski w liście do Prezydenta Częstochowy.
Jednakże w ocenie specjalistów przedłożony projekt jest kluczową inwestycją dla Miasta Częstochowy i Subregionu Częstochowy o charakterze ponadregionalnym. Projekt był wskazywany jako priorytetowa inwestycja w opracowaniach przygotowanych przez międzynarodowy zespół ekspertów w ramach programu PHARE: "Studium transportowe PHARE miasta i regionu Częstochowy". O znaczeniu tej inwestycji świadczą badania pomiaru ruchu zawarte w dokumencie: "Pomiary ruchu na drogach krajowych i wojewódzkich w granicach Miasta Częstochowy (średnio dobowy ruch) 2005r.": obciążenie drogi krajowej nr 1 w rejonie skrzyżowania z drogą krajowa nr 46 w godzinie szczytu popołudniowego w obu kierunkach wynosi nawet ok. 4050 pojazdów/godz. Budowa węzłów ma kluczowe znaczenie dla udrożnienia układu komunikacyjnego w Subregionie Częstochowskim, ułatwiając tranzyt nie tylko z północny na południe - wzdłuż drogi krajowej nr 1, ale również ze wschodu na zachód, a więc udrożnia wyjazd na Koniecpol Kielce, Wielu? Pozna?, Lubliniec Opole, Tarnowskie Góry Gliwice.
Na prośbę Prezydenta Urząd Marszałkowski przesłał także kopie kart projektów, którym Zarząd Województwa udzielił rekomendacji. Znajdują się wśród nich również takie, które są we wstępnej fazie opracowania dokumentacji: bez studium wykonalności, pozwolenia na budowę, ani projektu budowlanego. (Biuro Prasowe Urzędu Miasta)

http://region.czest.pl/cz38/protest.php

[ Dodano: Sro 16 Maj, 2007 20:14 ]
Cytat:
Puls REGIONU
maj 2007


PROTEST DO MINISTRA ZDROWIA

Jedna ze zmian w projekcie ustawy o izbach lekarskich, polegać ma na zrównaniu obszarów działania izb z obszarami województw, co w efekcie oznacza likwidację części izb okręgowych, m.in. Okręgowej Izby Lekarskiej w Częstochowie. Byłaby to kolejna "instytucja" po utracie statusu miasta wojewódzkiego wyprowadzona z Częstochowy
2 kwietnia br. Prezydent Częstochowy, Starosta Częstochowski, Starosta Kłobucki, Starosta Myszkowski, Burmistrz Kłobucka i Burmistrz Myszkowa wystosowali list do Ministra Zdrowia popierający starania samorządu lekarskiego, dotyczące zmian.
Takie zmiany doprowadzą do osłabienia pozycji samorządu zawodowego lekarzy, obecna struktura działa sprawnie. Proponowane zmiany spowodują utrudnienia dla lekarzy w kontaktach z izbami.
Zgodnie z ideą samorządności granice działania poszczególnych izb powinny zależeć tylko od woli lekarzy, którzy do nich należą, a nie być narzucane odgórnie
Poniżej treść listu do Ministra Zdrowia:
"Pan Zbigniew Religa Minister Zdrowia
Szanowny Panie Ministrze,
W imieniu własnym oraz władz gmin i powiatów regionu częstochowskiego, w pełni popieramy starania samorządu lekarskiego o zaniechanie proponowanych zmian w ustawie o izbach lekarskich, zmierzających do zrównania obszaru działania izb okręgowych z obszarem województw a tym samym likwidacji tzw. "małych izb", w tym Okręgowej Izby Lekarskiej w Częstochowie.
Pragnę zaznaczyć, że Okręgowa Izba Lekarska w Częstochowie funkcjonująca od 2001r. jako samodzielna jednostka, zrzesza ok. 3000 lekarzy, w tym ok. 2500 lekarzy czynnych zawodowo. Proponowana likwidacja Izby Lekarskiej na naszym terenie będzie krzywdząca nie tylko dla całej rzeszy lekarzy regionu częstochowskiego, ale również dla pacjentów, którzy w chwili obecnej mają możliwość bezpośredniego kontaktu z rzecznikiem odpowiedzialności zawodowej, bez konieczności dojazdu do Katowic.
Pragnę podkreślić, że wieloletnia bardzo owocna współpraca samorządu częstochowskiego z samorządem lekarskim wykazała zasadność istnienia Izby Lekarskiej na naszym terenie. Wielkie społeczne zaangażowanie członków Izby Lekarskiej pozwoliło na realizację wspólnych inicjatyw, m.in. kongresów, konferencji naukowych, a korzyści płynące z tych przedsięwzięć są bardzo istotne dla rozwoju i prestiżu naszego regionu.
Nadmieniam, że nie bez znaczenia jest również stopie? konsolidacji środowiska lekarskiego i utożsamiania się z własnym samorządem, co widoczne jest jedynie w przypadku izb lekarskich, zrzeszającym mniejszą liczbę lekarzy.
Likwidacja izb, które nie pokrywają się z podziałem administracyjnym kraju spowoduje odejście wielu lekarzy od pracy w samorządzie lekarskim a tym samym zaniechanie wielu cennych inicjatyw podejmowanych przez jej członków.
Wyrażamy nadzieję, że Stanowisko Okręgowego Zjazdu Lekarzy będzie uwzględnione przez Pana Ministra przy nowelizacji ustawy o izbach lekarskich.
Tadeusz Wrona - Prezydent Miasta Częstochowy, Andrzej Kwapisz - Starosta Częstochowski, Stanisław Garncarek - Starosta Kłobucki, Marian Wróbel - Starosta Myszkowski, Krzysztof Nowak - Burmistrz Kłobucka, Janusz Romaniuk - Burmistrz Myszkowa."

http://region.czest.pl/cz38/protest.php



Cytat:
GAZETA WYBORCZA Częstochowa
2007-06-10, Beata Cicho?

Województwo śląskie ma kłopot z wizerunkiem

Województwo śląskie jest jednym z najmniej atrakcyjnych regionów - wynika z sondażu Polskiej Agencji Rozwoju Turystyki. Honoru broni Częstochowa, która jako jedyna z województwa dobrze kojarzy się turystom.

Sondaż na zlecenie Polskiej Agencji Rozwoju Turystyki przeprowadziła w lutym tego roku firma Synovate. Miał pokazać siłę wizerunkową miast i regionów. - Zapytaliśmy 504 kobiety i 496 mężczyzn w wieku 15-46 lat, które województwo i miasto w Polsce jest dla nich najbardziej atrakcyjne pod względem turystycznym - mówi Hubert Gonera, konsultant PART-u.

Rekordzistą okazało się województwo pomorskie, na które postawiło aż 18 proc. badanych. Tuż za nim były Podkarpacie (17 proc.) i Małopolska (16 proc). Województwo śląskie wskazało zaledwie 2 proc. ankietowanych. Gorzej wypadły tylko Opolskie, Lubuskie i Lubelskie (po 1 proc. głosów). Nikt nie wskazał Łódzkiego.

Wśród miast rekordy popularności bije Kraków. Kolejne miejsca zajmują Zakopane i Gda?sk. Natomiast najbardziej atrakcyjnym dla turystów miastem województwa śląskiego jest Częstochowa.

Skąd tak niska pozycja województwa śląskiego na liście najbardziej atrakcyjnych turystycznie regionów? - Polacy ciągle nie wiedzą, że po 1997 roku województwo zwiększyło swój zasięg i w jego skład weszły nowe, atrakcyjne tereny. Wszyscy kojarzą je przede wszystkim z brudną, zniszczoną konurbacją katowicką, a mało kto np. z pięknym, czystym Beskidem Śląskim czy Jurą Krakowsko-Częstochowską - dodaje Gonera.

Wyniki sondażu nie dziwią władz województwa i specjalistów od reklamy miast. - Wizerunek jest fatalny, ale to nie znaczy, że nie mamy się czym pochwalić zwiedzającym - uspokaja Mateusz Zmyślony, dyrektor krakowskiej firmy Eskadra, która na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego opracowała plan promocji województwa. - Problem leży w tym, że województwo śląskie nie potrafi pokazać swoich największych atutów. Kto dziś wie, że jesteśmy najbardziej zalesionym województwem w kraju? - dodaje Zmyślony.

- To wina stereotypów - wtóruje Tomasz Stemplewski, dyrektor wydziału promocji regionu, turystyki i sportu Urzędu Marszałkowskiego. - Poprzemysłowe dziedzictwo to atut, a nie wada. Opracowaliśmy kampanię reklamową "Śląskie. Pozytywna energia", na którą radni przeznaczyli milion złotych. We wrześniu zaczniemy przekonywać do województwa jego mieszka?ców. ?eby skutecznie promować się w Polsce czy za granicą, sami musimy uwierzyć, że mieszkamy w atrakcyjnym regionie - zapowiada Stemplewski. W przyszłym roku kampania "Śląskie. Pozytywna energia" ma objąć największe miasta w kraju, a w następnych latach dotrzeć do niektórych krajów Europy. - To działanie zaplanowane na pięć lat, więc na efekty pewnie trzeba będzie jeszcze poczekać - mówi Stemplewski.


http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,4215177.html


[ Dodano: Nie 17 Cze, 2007 17:00 ]
Cytat:
Puls REGIONU
czerwiec 2007, PIOTR STRACH

WSPÓLNY REGION - WSPÓLNE WOJEWÓDZTWO
"Aspekty społeczno gospodarcze podziału terytorialnego kraju na przykładzie Pomorza Środkowego i innych regionów kraju" - pod takim tytułem 20 kwietnia 2007 roku na Politechnice Koszali?skiej odbyła się konferencja, na której obecna była także delegacja z Częstochowy.
Konferencję otworzył Rektor Politechniki prof. dr hab. inż. T. Krzyży?ski, który przywitał zaproszonych gości oraz zgromadzoną publiczność. W konferencji wzięli udział: Prezydenci Koszalina i Słupska, środowisko akademickie obu tych miast, samorządowcy i parlamentarzyści z regionu Pomorza Środkowego, Młodzieżowa Rada Miasta Koszalina oraz licealiści, przedstawiciele mediów i organizacji pozarządowych, a także delegacje czterech miast: Częstochowy, Radomia, Płocka i Kalisza, które podobnie jak Słupsk i Koszalin także starają się o własne województwo.
W skład delegacji Rady Miasta Częstochowy weszli: Wiceprzewodniczący Rady Krzysztof Sztanderski, Przewodniczący Komisji Rozwoju Regionalnego i Gospodarki Konrad Głębocki oraz radny Jacek Krawczyk. W Koszalinie byli także przedstawiciele "Stowarzyszenia na rzecz rozwoju regionu i utworzenia województwa częstochowskiego" w osobach Bogdana Jastrzębskiego i Witolda Piecucha oraz piszący te słowa jako reprezentant Stowarzyszenia "Progresja".
Podczas konferencji pracownicy naukowi uczelni ze Słupska i Koszalina wygłosili kilka wykładów dotyczących kwestii związanych z podziałem administracyjnym i potrzebą jego zmiany. Nie zabrakło także głosu z naszego regionu - w oparciu o opracowanie "Region częstochowski" wykład przedstawił dr Konrad Głębocki.
Konferencja ta nie miała jednak tylko wymiaru naukowego. Podczas debaty rozmawiano także o współpracy regionów w kierunku powstania nowych województw tj. środkowopomorskiego, częstochowskiego, środkowopolskiego, płockiego i radomskiego. Na konferencji głos zabrał m. in. poseł Stanisław Wziątek, członek Sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych: Jeśli mówimy o województwie środkowopomorskim, to nie ma podziałów. Chciałbym, by ta debata dała merytoryczny asumpt do zmian. Poseł Jan Łączny z Koszalina, członek Sejmowej Komisji Skarbu Pa?stwa, komentował: Nasz region stoi przed ogromnym zagrożeniem. Powiem wprost degradacji! A rodzina niezadowolonych się powiększa... Wtórował mu poseł z Radomia Witold Bałażak, będący jednocześnie wiceprzewodniczącym Sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej, który powiedział: Mam nadzieję, że uda nam się naprawić to, co w 1998 roku zepsuto. My w Radomiu przeżywamy podobne zmartwienia w województwie mazowieckim. W podobnym tonie mówiło wielu parlamentarzystów i samorządowców z całego kraju.



Pod koniec 2003 roku Komitet Inicjatywy Ustawodawczej utworzony w Słupsku wniósł do laski marszałkowskiej projekt ustawy powołujący jako siedemnaste województwo środkowopomorskie. Projekt ten poparty był prawie 140 tysiącami podpisów. Jednak z różnych przyczyn nie doszło do drugiego czytania w Sejmie poprzedniej kadencji i projekt utknął w komisjach.
W lutym 2007 roku już w Sejmie obecnej kadencji odbyło się ponownie pierwsze czytanie tego projektu, który znów skierowano do odpowiednich komisji. Na czerwiec tego roku przewidziano czytanie w komisjach. Potem projekt ustawy będzie mieć swoje drugie czytanie w Sejmie, a następnie będzie mogło odbyć się w parlamencie głosowanie za jego przyjęciem bądź odrzuceniem. Jest więc szansa, że w niedługim czasie będziemy mieć 17 województw samorządowych.
We wrześniu tego roku Komisja Rozwoju Regionalnego i Gospodarki wraz ze "Stowarzyszeniem na rzecz rozwoju regionu i utworzenia województwa częstochowskiego" planują zorganizowanie w Częstochowie podobnego spotkania do tego, które odbyło się w Koszalinie.
-----------------------------------------------------------
21 maja odbyło się zebranie Komisji Rozwoju i Rolnictwa Rady Powiatu Myszkowskiego, na której radni dyskutowali między innymi o inicjatywie przyłączenia ich powiatu do nowego wspólnego z Częstochową województwa. Na obradach Komisji obecna była także delegacja z Częstochowy, której przedstawiciel dr Konrad Głębocki odpowiadał na zadawane przez radnych pytania, m. in. dotyczące wielkości populacji proponowanego województwa, jego granic oraz potencjału ekonomicznego, poparcia dla naszego projektu w innych powiatach regionu oraz szans powodzenia tej inicjatywy obywatelskiej w Sejmie.
Komisja Rozwoju i Rolnictwa ma wydać opinię, a do Rady Powiatu należeć będzie ewentualne poparcie idei wspólnego województwa odpowiednią uchwałą.

http://region.czest.pl/cz39/region.php


[ Dodano: Sro 27 Cze, 2007 22:16 ]
Cytat:
?YCIE CZ?TOCHOWSKIE

Śląsk szykuje się do EURO

AB, 2007-06-27

W Śląskim Urzędzie Wojewódzkim odbyło się inauguracyjne posiedzenie Wojewódzkiego Sztabu Organizacyjnego EURO 2012.
Województwo śląskie przedstawiło listę 39 projektów, które mogą uzyskać wsparcie w związku z organizacją mistrzostw Europy w piłce nożnej. Znajdują się na niej takie inwestycje, jak: zadaszenie widowni Stadionu Śląskiego, kontynuacja budowy Drogowej Trasy Średnicowej, połączenie kolejowe lotniska w Pyrzowicach z miastami aglomeracji śląskiej oraz budowa nowego terminalu pasażerskiego na tym lotnisku i modernizacje stadionów w Chorzowie i Zabrzu. Wykaz ten ma być uzupełniony o budowę nowych lub modernizację dworców kolejowych m.in. w Katowicach, Chorzowie i Gliwicach, budowę drogi ekspresowej Si, łączącej Bielsko-Białą z Mysłowicami i modernizacje linii kolejowej Zawiercie - Zwardo?.

Honorowy przewodniczący sztabu Antoni Piechniczek zwrócił uwagę na potrzebę konsekwentnej promocji naszego regionu w staraniach o organizację mistrzostw. — Mimo zapewnie? ze strony ministra sportu i władz piłkarskich, nadal nie mamy 100 procentowej pewności co do wyboru Stadionu Śląskiego — stwierdził.

http://zycie.czest.pl/show.php?id=1027



[ Dodano: Pon 16 Lip, 2007 10:07 ]
Cytat:
"Puls REGIONU"
lipiec 2007



WSPÓLNY REGION - WSPÓLNE WOJEWÓDZTWO
PIOTR STRACH

Na łamach Pulsu REGIONU od jakiegoś czasu przyglądamy się sprawie przywrócenia naszemu regionowi statusu województwa. Warto w tym miejscu przyjrzeć się samej stolicy tego planowanego województwa, czyli Częstochowie. Jak to swego czasu największe nie wojewódzkie miasto w Polsce odczuło degradację do zaledwie miasta powiatowego?

Otóż od 1999 roku, czyli od momentu, kiedy Częstochowa utraciła status miasta wojewódzkiego, przedsiębiorczość w mieście znacznie osłabła. W opracowaniu naukowym "Region częstochowski" wydawnictwa Politechniki Częstochowskiej, które ukazało się pod koniec zeszłego roku pokazano dynamikę kształtowania się liczby podmiotów gospodarki narodowej w mieście. Wyniki bada? są zatrważające. Okazało się, że o ile jeszcze w latach 1999 2002 obserwujemy w Częstochowie coroczny niewielki wzrost liczby podmiotów gospodarczych, to potem następuje u nas już tylko systematyczny spadek ich liczby. Na koniec 2005 roku w Częstochowie jest już mniej podmiotów gospodarczych niż przed reformą w 1998 roku! Można więc stwierdzić, że pod tym względem Częstochowa nie tylko przeżywa stagnację, ale się wręcz cofnęła.

Nie poprzestano jednak na tym. Porównano sytuację w Częstochowie do sytuacji miasta, które pod wieloma względami przypomina Częstochowę, a mianowicie do Kielc. I jak się okazało - w Kielcach od 1999 do 2006 roku obserwujemy stały, znacznie bardziej dynamiczny niż w Częstochowie wzrost liczby podmiotów gospodarki narodowej. Nie tylko nie było tu stagnacji, o spadkach już nie wspominając, ale zdarzyła się rzecz znamienna. Otóż Kielce w 2001 roku dogoniły, a potem prześcignęły Częstochowę pod względem ilości podmiotów gospodarki narodowej. Miasto, które przed reformą administracyjną z 1999 roku miało o 5 tys. mniej podmiotów gospodarczych niż Częstochowa, pod koniec 2004 roku miało ich już o około 3 tys. więcej! A pamiętajmy, że Kielce były i nadal są mniejsze niż stolica naszego regionu.

To jak w danym regionie rozwija się przedsiębiorczość ma bezpośredni wpływ na lokalny rynek pracy. I tu Częstochowa od 1999 roku także relatywnie bardzo wiele straciła. Otóż porównanie rynków pracy Częstochowy i Kielc pokazuje, że stolica świętokrzyskiego przed reformą ze znacznie wyższą stopą bezrobocia rejestrowanego niż Częstochowa (o ok. 3,5 %), zaledwie w ciągu niecałych 2 lat po reformie administracyjnej z 1999 roku dogoniła nasze miasto. Na tym się jednak nie sko?czyło, gdyż w następnych latach stopa bezrobocia w Kielcach nadal malała dużo szybciej niż w Częstochowie. Na koniec 2006 roku różnica między bezrobociem w obu miastach wyniosła ok. 1,5 %, ale tym razem na korzyść stolicy świętokrzyskiego!

W 2006 roku ukazały się szacunki Głównego Urzędu Statystycznego dotyczące kształtowania się populacji poszczególnych miast polskich na najbliższe lata. W Częstochowie zachodzi bardzo silny proces wyludniania. Głównymi przyczynami tego zjawiska są podobnie jak w całym kraju: spadek liczby urodze? oraz emigracja. Jednak według GUS liczba mieszka?ców Częstochowy spadnie bardzo drastycznie. Za 20 lat miasto zbliży się do granicy 200 tysięcy mieszka?ców, by za 25 lat osiągnąć już tylko około 190 tysięcy.


http://region.czest.pl/cz40/wojewodztwo.php

 
 
     
Neptunek
Gość
Wysłany: Czw 04 Paź, 2007 19:23   

Cytat:


Są pieniądze dla małp, nie ma dla lekarzy

2007-10-03

Zarząd województwa śląskiego (ten sam, który jest właścicielem szpitala na Parkitce) podjął decyzję, że za 4,1 mln zł kupuje akcje Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie.
Pomysł ten przedstawi sejmikowi na najbliższej sesji. Park za te pieniądze zmodernizuje pawilon małp, zbuduje sztuczną jaskinię w tzw. parku linowym, zmieni nawierzchnię na drogach i alejkach w parku i odnowi oświetlenie w centralnej jego części.

Uchwałę zarząd województwa przyjął we wtorek 2 października! 1 października 84 lekarzy z Parkitki odeszło z pracy, bo urząd marszałkowski nie znalazł pieniędzy na podwyżki dla nich.

?ródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa

http://miasta.gazeta.pl/c...25,4545121.html

 
     
Neptun 



Dołączył: 14 Maj 2006
Posty: 134
Skąd: Czestochowa
Wysłany: Pon 19 Lis, 2007 18:42   

Cytat:

Puls REGIONU
listopad 2007

WSPÓLNY REGION WSPÓLNE WOJEWÓDZTWO
Piotr Strach

6 września 2007 odbyły się obrady Komisji Rozwoju Rady Powiatu Kłobuckiego, na których obecna była delegacja z Częstochowy.

Na zaproszenie Przewodniczącego Rady Pana Tadeusza Witta do Kłobucka przybył Przewodniczący Komisji Rozwoju i Gospodarki Rady Miasta Częstochowy dr Konrad Głębocki, aby przedstawić wyniki bada?, zaprezentować stanowisko Rady Miasta Częstochowy oraz poprosić o podjęcie przez Radę Powiatu Kłobuckiego odpowiedniej uchwały popierającej utworzenie wspólnego województwa częstochowskiego. Z radnym Głębockim do Kłobucka przybyli także reprezentanci Stowarzyszenia PROGRESJA, którzy rozdawali broszury "WSPÓLNY REGION - WSPÓLNE WOJEWÓDZTWO", będące streszczeniem obszernego opracowania naukowego "Region Częstochowski", oraz materiały prasowe związane z regionem. Na komisji obecny był także Starosta Kłobucki Pan Stanisław Garncarek.

Jako redaktor i współautor opracowania "REGION CZ?STOCHOWSKI" dr Konrad Głębocki omówił szereg kwestii dotyczących planowanego województwa, podkreślając jego faktycznie regionalny i samorządowy charakter, a także szereg korzyści, jakie dla powiatu kłobuckiego oraz całego regionu przyniosłoby jego powstanie. Następnie radni zadawali pytania np. o konsekwencje dla powiatu kłobuckiego ze strony Katowic w razie poparcia przez Radę inicjatywy wojewódzkiej, o jej szansę powodzenia w parlamencie, o poparcie dla naszej inicjatywy w innych powiatach - zwłaszcza tych odleglejszych.

Przewodniczący Głębocki przekonywał, że powiat kłobucki przegłosowując uchwałę popierającą województwo częstochowskie na pewno nie spotka się z tego powodu z szykanami ze strony wojewody czy marszałka województwa śląskiego, a wręcz przeciwnie. Przytoczył przykład bliskiego nam Radomska, które nawet zyskało przychylność łódzkich władz wojewódzkich w niektórych kwestiach, gdy pojawiły się w powiecie głosy poparcia dla przyłączenia do częstochowskiej inicjatywy. Warto w tym miejscu wspomnieć, że podobnie już jakiś czas temu zyskał powiat brzeski, gdy tamtejsi radni postanowili, że chcą "wyjść" z województwa opolskiego i przyłączyć się do województwa dolnośląskiego. Protestowali wtedy przeciwko niesprawiedliwemu podziałowi wspólnych środków wojewódzkich, które ich zdaniem w zbyt małym stopniu trafiały do peryferyjnych powiatów Opolszczyzny.

Co do szansy powodzenia w parlamencie dla sprawy rewizji podziału administracyjnego Przewodniczący Głębocki wyraził przekonanie, że w perspektywie kilku najbliższych lat na pewno dojdzie do zmian na mapie administracyjnej kraju. Wymusi to bowiem groźba pozyskania przez Polskę mniejszych środków płynących z Unii Europejskiej, ze względu na nasz niekorzystny podział administracyjny. Środki strukturalne dany kraj otrzymuje z przeznaczeniem na regiony, ale owo dofinansowanie otrzymuje się z przeznaczeniem na dany region pod warunkiem, że średnie PKB na głowę mieszka?ca tego regionu nie przekracza 75% średniego unijnego PKB. W obecnie obowiązującym okresie finansowania wszystkie polskie regiony mieściły się poniżej tego progu, jednak od 2013 roku, czyli w momencie rozpoczęcia następnego okresu finansowania, niektóre nasze najbogatsze województwa ten próg mogą przekroczyć. Na pewno stanie się to z regionem mazowieckim, który już w połowie 2006 roku oscylował około 72 % średniego unijnego PKB. Stosunkowo prawdopodobne jest także przekroczenie tego progu przez województwa: śląskie, małopolskie czy wielkopolskie. Warto w tym miejscu wspomnieć, że w 2007 roku do UE weszły Rumunia i Bułgaria, tym samym nasze regiony ogólnie na tle krajów UE relatywnie stały się bogatsze...

Podjęcie przez Radę Powiatu Kłobuckiego uchwały popierającej województwo częstochowskie byłoby krokiem milowym w naszej drodze do stworzenia silnego, zintegrowanego regionu, zdolnego skutecznie bronić swoich interesów, przyciągać inwestorów i faktycznie promować region w kraju i za granicą.


http://region.czest.pl/cz44/region.php

 
 
     
Waldemar Chamala
Gość
Wysłany: Wto 20 Lis, 2007 18:26   

Witajcie,
Czy znacie aktualny adres siedziby i adres strony internetowej Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Regionu i Przywrócenia Województwa Częstochowskiego?
 
     
Neptun 



Dołączył: 14 Maj 2006
Posty: 134
Skąd: Czestochowa
Wysłany: Sro 21 Lis, 2007 18:12   

Cytat:

Gazeta Wyborcza
Tomasz Haładyj, 2007-11-19


PKP zabrało nam najlepszy pociąg do Krakowa
Rano pospieszny o 5.18, potem dopiero o 15.32 (w dodatku zwykły, tylko przyspieszony) - tak Polskie Koleje Pa?stwowe postanowiły "zbliżyć" Częstochowę i Kraków. Na nic się zdały protesty - nawet prezydenta Tadeusza Wrony - przeciwko likwidacji bardzo potrzebnego połączenia o godz. 8.05.


W rozkładzie jazdy wchodzącym w życie 9 grudnia popularny wśród częstochowian "Reymont" - pociąg z Łodzi do Krakowa - pojedzie omijając nasze miasto, bo przez Tomaszów Mazowiecki. Najpierw kolej obiecywała coś w zamian, ale z tej deklaracji szybko się wycofała. A protesty słane przez "Solidarność" kolejową z Częstochowy oraz prezydenta miasta nie przyniosły skutku. Klamka właśnie zapadła: częstochowscy pasażerowie - w tym ogromna rzesza studentów - będą musieli zrywać się na 5 rano albo szukać połącze? autobusowych.

Jak bardzo potrzebny jest "Reymont", można się naocznie (do 8 grudnia) przekonać: o godz. 8 na peronie nr 2 naszego dworca zawsze czeka tłum. Ale PKP Przewozy Regionalne przekonują, że priorytetem jest skrócenie czasu jazdy "Reymonta", co okazuje się możliwe wyłącznie dzięki puszczeniu go Centralną Magistralą Kolejową - właśnie przez Tomaszów. Tyle że oszczędność w czasie nie przekracza 20 min. To niewiele jak na dystans między Łodzią a Krakowem.

Za to "Reymont" straci pasażerów: kolej mogła się o tym przekonać już przed laty, bo pociąg ten przez jakiś czas jeździł właśnie przez Tomaszów. - Były to cztery wagony, a w każdym maksymalnie 15 osób - wspomina na kolejowym forum internetowym ktoś podpisujący się jako Sebek. - Trasa przez Tomaszów to pomyłka, bo pośpiechy na trasie Łódź - Kraków zawsze opierały swą frekwencję o Częstochowę. Gdy wracałem z Krakowa do Łodzi przez Częstochowę, zajętych miejsc było niemal 100 procent!

Prezydent Tadeusz Wrona napisał do PKP, że jeśli pozostawienie "Reymonta" na naszej trasie nie jest możliwe, to prosi o nowy pociąg relacji Częstochowa - Kraków. - Gotowi jesteśmy wykonać takie przewozy pod warunkiem otrzymania dofinansowania - odpowiedziało Biuro Marketingu PKP Przewozy Regionalne.

Pieniądze musieliby wyłożyć marszałkowie województw śląskiego i małopolskiego, bo - wg kolejowych zasad - jeśli pociąg jedzie przez jedno bądź dwa województwa, to finansują go samorządy. Co ciekawe, samorządowych pieniędzy na "Reymonta" nie trzeba: jeździ przez trzy województwa.

- Nie składamy broni. Napiszemy do obu marszałków - zapowiada rzecznik prezydenta Częstochowy Ireneusz Leśnikowski.

Niestety, jest już za późno: 9 grudnia pociągu o 8 rano do Krakowa nie będzie. Województwa mają już bowiem podpisane kontrakty z PKP na przyszły rok. Wprawdzie zmiany i aneksy są możliwe, ale to znacznie trudniejsza operacja niż całkiem nowa umowa.

Nowy rozkład przyniesie też Częstochowie dwie inne straty: pociąg "Kordecki" (zwany "Gosiewskim", bo uruchomiono go ze względu na zbudowany dzięki Przemysławowi Gosiewskiemu peron we Włoszczowie) nie będzie już kursował do Warszawy z Częstochowy: ma wyruszać z Gliwic. Na wymarcie skazano też linię Częstochowa - Chorzew Siemkowice. Nie grozi jej wprawdzie fizyczna likwidacja, ponieważ ma ona znaczenie dla obronności kraju, ale pociągi osobowe w przyszłym roku mogą się na niej pojawić po raz ostatni. Rozkład obejmuje bowiem jedno połączenie na dobę, co zwykle zniechęca podróżnych do jakiejkolwiek jazdy. - W dodatku ułożono go tak, że ci, co przyjeżdżają rano tym pociągiem do pracy, nie mają po ośmiu godzinach jak wrócić. Kto w takim razie kupi kolejowy bilet miesięczny? - pyta... kolejarz zatrudniony w częstochowskim węźle i dojeżdżający co dzie? do pracy linią siemkowicką. Prosi o nieujawnianie nazwiska, bo "po co drażnić szefów".

PKP inwestuje milion złotych w peron we Włoszczowie - twierdząc, że opłaca się to robić dla kilkunastu pasażerów dziennie. Ale puszczenie pociągu do Krakowa przez Częstochowę, gdzie jak w banku ma się stu pasażerów, a dodatkowych w Myszkowie, Radomsku, Zawierciu i Piotrkowie - wykracza poza zmysł handlowy narodowego przewoźnika. Chyba że w grę wchodzą jakieś pozaekonomiczne przyczyny, co w przypadku Polskich Kolei Pa?stwowych nie byłoby wcale dziwne.


http://miasta.gazeta.pl/c...71,4687629.html



[ Dodano: Sro 13 Lut, 2008 21:33 ]
Cytat:

Gazeta WYBORCZA
2008-02-13

Prezydent: Ustąpcie miejsca Częstochowie
Dorota Steinhagen

Powodzenia! - życzył prezydentowi Częstochowy nowy marszałek województwa śląskiego. W czym? W przekonywaniu miast Górnego Śląska, że powinny ustąpić nam pola w ubieganiu się o unijne pieniądze


Tadeusz Wrona wyliczył z algorytmu podziału pieniędzy unijnych dla województwa śląskiego, że subregionowi częstochowskiemu przypadać powinno 13 proc. tych funduszy.

Przy rozdaniu środków z poprzedniego budżetu UE dostaliśmy tylko 10,1 proc. O 91 mln złotych za mało. Nowemu marszałkowi Bolesławowi Śmigielskiemu, który wczoraj odwiedził Częstochowę, zaproponował by poza konkursami taką właśnie kwotę przekazał na nasze projekty. - Nie ma takiej możliwości - od razu odpowiedział marszałek. - Zasady rozdzielania unijnych funduszy są ściśle określone, a procedury muszą być jasne i przejrzyste, by nie padł zarzut, że jedni są preferowani, inni krzywdzeni. Jedyna możliwość, by więcej pieniędzy trafiło na północ województwa, to przekonać inne samorządy, by w konkursach Regionalnego Programu Operacyjnego nie brały udziału. Wtedy na pewno Częstochowa będzie miała większe szanse.

Śmigielski zapewnia, że nie będzie prezydentowi Częstochowy przeszkadzał w takich rozmowach, ale wspierać go też nie ma zamiaru. - ?yczę powodzenia - mówił uprzejmie. - Wątpię jednak, czy samorządy będą chciały zrezygnować z pomysłów, do których realizacji potrzebują unijnych środków. - ostrzegał.

Wrona jednak nie rezygnuje. - Już rozmawiałem z prezydentem Katowic, wybiorę się także na spotkanie Górnośląskiego Związku Miast.

Chce przekonywać prezydentów największych miast Górnego Śląska by nie składali swoich projektów do marszałka, a je jedynie do tzw. programu metropolitalnego, (dla miast powyżej 500 tys. mieszka?ców).

Po południu marszałek pojechał do Mstowa. - Przekazaliśmy w ubiegłym roku pieniądze na likwidację szkód uczynionych przez trąbę powietrzna w kilku gminach powiatu częstochowskiego - tłumaczył marszałek cel wizyty. - Jedną z nich jest Mstów, więc chcemy sprawdzić, jak wykorzystano nasze pieniądze. Mstów otrzymał także pieniądze na remont drogi wojewódzkiej, ale ich w ubiegłym roku nie wykorzystał i ma je zapisane w tegorocznym budżecie województwa. Na miejscu sprawdzimy, czy nie potrzebuje przy tej inwestycji jeszcze jakiegoś wsparcia.



http://miasta.gazeta.pl/c...25,4926038.html



?yczy nam powodzenia... Scyzoryk się w kieszeni otwiera...

I taka dygresja - przebudowa stadionu KOLPORTERA Kielce kosztowała ok. 50 mln zł. Czyli za te 90 mln moglibyśmy mocno rozbudować stadion Rakowa i jeszcze starczyłoby na remonty obiektów w Radomsku i Myszkowie...
 
 
     
neptunek
Gość
Wysłany: Sro 13 Lut, 2008 21:43   

Cytat:

?ródło: Puls REGIONU
Piotr Strach

NUTS WI?KSZY MO?E WI?CEJ
Nie tylko klasyczne pa?stwa, ale także Unia Europejska ma swój podział terytorialny. W początkach dla celów statystycznych i organizacyjnych posługiwano się w niej po prostu podziałem administracyjnym obowiązującym w krajach członkowskich. Jednak podział terytorialny pomiędzy pa?stwami UE różni je na tyle, że często nie można w ogóle porównywać poszczególnych regionów, bo obok wielomilionowych, istnieją kilkusettysięczne, obok bardzo rozległych -malutkie, obok bardzo bogatych - biedne.
Komplikowało to pracę UE, dlatego w latach siedemdziesiątych, by ujednolicić i usprawnić funkcjonowanie systemu, Urząd Statystyczny Unii (Eurostat) we współpracy z Komisją Europejską oraz urzędami statystycznymi pa?stw Wspólnoty stworzył tzw. NUTS. W tej nowej jednolitej kategoryzacji jednostek terytorialnych UE podstawowym kryterium była wielkość.

Odpowiednio powstały więc: NUTS 0 - kraj (np. Polska), NUTS 1 - duży region (np. wojew. śląskie i małopolskie razem), NUTS 2 - średni region (wojew. śląskie), NUTS 3 - mały region (kilka powiatów np. region częstochowski), NUTS 4 i 5 - poziomy lokalne (powiaty i gminy).
Do lat osiemdziesiątych system ten głównie służył do celów statystycznych, do tworzenia regionalnych rachunków ekonomicznych gromadzących dane poszczególnych regionów. Jednak od lat osiemdziesiątych NUTS-y zaczęły także pełnić podstawową rolę w planowaniu, przyznawaniu i kontrolowaniu projektów finansowanych z Funduszy Strukturalnych. Innymi słowy dokonywany jest na ich podstawie przydział funduszy strukturalnych. Pieniądze dzielone są jednak głównie na poziomie NUTS 2 i NUTS 3, czyli w naszym przypadku na poziomie województw i subregionów.

Joanna ?ebrowska-Cielek w opracowaniu pt. "NUTS. Nomenklatura jednostek terytorialnych do celów statystycznych" z 2001 roku pisze: zakwalifikowanie danej jednostki do określonej kategorii NUTS determinuje więc w znacznym stopniu szanse dostępu do środków polityki strukturalnej (podobnie jak poziom rozwoju i charakter społeczno-ekonomiczny regionu).
Potwierdza to tezę, że bardzo opłaca się w Unii Europejskiej mieć status regionu, czyli status województwa, bo za tym idą konkretne pieniądze.

A jak to się odnosi do sprawy powstania nowego województwa częstochowskiego? Otóż J. ?ebrowska-Cielek pisze, że od początku istnienia siatka jednostek statystycznych była wielokrotnie zmieniana, niemalże we wszystkich pa?stwach członkowskich. A główny powód zmian to przekształcenia struktur administracyjnych poszczególnych krajów.

W naszym przypadku, tj. powstania województwa częstochowskiego, zmiana na mapie administracyjnej kraju spowodowałaby jednocześnie powstanie nowej jednostki NUTS, gdyż jakiekolwiek zmiany w tejże strukturze muszą mieć automatyczne swoje przełożenia na przekształcenia w strukturze NUTS. Bez większych problemów Europa "przyjęłaby" więc województwo częstochowskie, tak jak od lat sukcesywnie akceptuje nowe jednostki administracyjne w innych krajach Wspólnoty - Anglii, Irlandii i itd.

J. ?ebrowska-Cielek przytoczyła przykład Irlandii, w której pod koniec lat dziewięćdziesiątych zdecydowano się na podzielenie terytorium kraju na dwie jednostki NUTS 2: wschodnią i zachodnią. Operacja ta przyczyniła się do aktywizacji udziału władz regionalnych w kreowaniu polityki regionalnej (planowanie inwestycyjne, budżetowe) i wyposażenie jej w lepsze narzędzia do przeprowadzenia analiz statystycznych i makroekonomicznych.(�) Wprowadzenie podziału kraju na dwie jednostki NUTS 2 spowodowało, że nowo wydzielony region (...) nadal mieści się w kategoriach wsparcia z Funduszy Strukturalnych.

Ostatnimi czasy wielu ekonomistów i polityków często przytacza przykład Irlandii jako wzoru do naśladowania. Może więc także w przypadku podziału administracyjnego należy wziąć przykład z przedsiębiorczych Irlandczyków i podzielić kilka największych polskich województw, by nasz kraj wkrótce nie utracił pieniędzy z funduszy strukturalnych UE.


A CO Z NASZYM WOJEWÓDZTWEM?
Stycze? to czas podsumowa? i rozlicze? polityków, samorządowców, sportowców itd. z ich osiągnięć . A co działo się w sprawie naszego województwa?

W lutym 2007 roku w częstochowskim Ratuszu odbyła się oficjalna prezentacja obszernego opracowania pt. REGION CZ?STOCHOWSKI pod redakcją naukową dra Konrada Głębockiego wydanego przez Politechnikę Częstochowską. Wnikliwa analiza przedstawia korzyści jakie miałby region częstochowski z istnienia własnego województwa. Na prezentacji obok autorów tomu obecni byli posłowie z regionu, przedstawiciele lokalnych mediów, osoby duchowne, samorządowcy, przedstawiciele lokalnych stowarzysze? oraz mieszka?cy miasta. Wszyscy zgromadzeni zgodnie twierdzili, że miasto i region mogą tylko zyskać na powstaniu nowego województwa.

Wkrótce potem w sali sesyjnej Urzędu Miasta zorganizowano debatę dla młodzieży na temat pomysłu reaktywacji województwa częstochowskiego. Konrad Głębocki wygłosił wykład, podczas którego licznie zgromadzeni młodzi ludzie mieli okazję zapoznać się szczególowo z informacjami m.in. na temat strat, jakie region częstochowski ponosi w skutek administracyjnej przynależności do województwa śląskiego.

Głos zabrał także ówczesny radny, a obecnie poseł na sejm Krzysztof Matyjaszczyk oraz posłanka Halina Rozpondek. Debata ta jeszcze raz pokazała solidarność częstochowskich środowisk prawicowych, centrowych oraz lewicowych w staraniach o własne województwo.
Jednocześnie prowadzono rozmowy z samorządowcami z regionu. Owocem tych kontaktów były oficjalne wizyty radnych częstochowskich w sąsiednich powiatach.

Pod koniec marca przewodniczący Rady Miasta Częstochowy Piotr Kurpios oraz radny Konrad Głębocki gościli na sesji powiatu myszkowskiego, gdzie zachęcali tamtejszych samorządowców do przyłączenia się do projektu. Wizyta ta była połączona z akcją promocyjną przeprowadzoną przez Stowarzyszenie PROGRESJA, której członkowie nagłośnili sprawę w tamtejszych gazetach, rozmawiali z mieszka?cami Myszkowa i Koziegłów oraz rozdali w tych miastach kilka tysięcy specjalnie przygotowanych na tę akcję ulotek.

W kwietniu na Politechnice Koszali?skiej odbyła się konferencja naukowa poświęcona kwestii wojewódzkiej w kontekście podziału administracyjnego i potrzeby jego zmiany w kierunku powstania nowych województw. Zorganizowali ją przedstawiciele Koszalina i Słupska, inicjatorzy powstania województwa środkowopomorskiego, ale na konferencji obecni byli także przedstawiciele Radomia, Płocka, Kalisza oraz Częstochowy. W skład delegacji z Częstochowy weszli przedstawiciele Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Regionu i Utworzenia Województwa Częstochowskiego, przedstawiciele Stowarzyszenia PROGRESJA oraz częstochowscy radni Konrad Głębocki i Jacek Krawczyk.

W maju radny Konrad Głębocki wraz z przedstawicielami kilku częstochowskich stowarzysze? zaangażowanych w sprawę wojewódzką ponownie gościł w Myszkowie, tym razem na obradach Komisji Rozwoju i Rolnictwa Rady Powiatu Myszkowskiego, gdzie odpowiadał na pytania i wątpliwości radnych tego powiatu.

Po wakacjach, we września 2007 dr Głębocki jako Przewodniczący Komisji Rozwoju i Gospodarki gościł na zaproszenie Przewodniczącego Rady Powiatu Kłobuckiego obradach Komisji Rozwoju Powiatu Kłobuckiego. Przedstawił wyniki bada? zawarte w opracowaniu REGION CZ?STOCHOWSKI, zaprezentował stanowisko Rady Miasta Częstochowy oraz poprosił tamtejszych radnych o podjęcie odpowiedniej uchwały popierającej utworzenie wspólnego z Częstochową województwa. Obecni na posiedzeniu Komisji przedstawiciele Stowarzyszenia PROGRESJA rozdali zgromadzonym broszury WSPÓLNY REGION - WSPÓLNE WOJEWÓDZTWO, będące skrótem przytoczonego powyżej opracowania naukowego REGION CZ?STOCHOWSKI oraz materiały prasowe związane z regionem.

W ciągu minionego roku zbierano podpisy pod inicjatywą obywatelską, lobbowano w różnych środowiskach i samorządach lokalnych promując ideę wojewódzką, dystrybuowano tysiące broszur itd. Zawsze można powiedzieć, że te działania nie są wystarczające. I to jest oczywiście prawdą.Należy jednak mieć nadzieję, że rok 2008 przyniesie większe przyspieszenie, zaangażowanie mieszka?ców regionu i konkretne skutki działa? na rzecz utworzenia województwa ze stolicą w Częstochowie.


http://region.czest.pl/cz47/wspolny.php
 
     
neptunek
Gość
Wysłany: Czw 14 Lut, 2008 09:34   

Cytat:

?ródło: Gazeta WYBORCZA, Katowice
2008-02-13


Wszyscy chcą tworzyć ustawę o metropolii
Wojewoda Zygmunt Łukaszczyk nie może się opędzić od chętnych, którzy chcą mu pomagać w pracach nad ustawą o metropoliach

Łukaszczyk w zeszłym tygodniu ogłosił, że ustawa o metropoliach powstanie na Śląsku. Naukowcy i eksperci mają przygotować dokument tak, by obowiązywał również w innych częściach kraju. Chodzi np. o metropolię trójmiejską czy krakowską.

Wojewoda będzie formalnie przewodził zespołowi pracującemu nad ustawą. Wiadomo już, że wejdą w jego skład m.in. prof. Czesław Martysz i prof. Ernest Knosala z Uniwersytetu Śląskiego oraz mecenas Zenon Klatka. Chętnych jest jednak więcej. Jak się dowiadujemy, do wojewody zgłosili się nawet Tadeusz Wrona, prezydent Częstochowy i Adam Fudali, prezydent Rybnika, choć ich miasta regulacjom ustawy podlegać nie będą.

- Prezydent Fudali rzeczywiście zgłosił swój akces. Chce, by nowe prawo dotyczyły także aglomeracji rybnickiej - tłumaczy Krzysztof Jaroch, rzecznik rybnickiego magistratu.

W Śląskim Urzędzie Wojewódzkim ambicje prezydentów przyjęto jednak chłodno. - Jeżeli wojewoda zgodzi się na jedną osobę, tego samego zażądają kolejne. Zespół nie powinien być jednak zbyt liczny, jeśli ma szybko działać, a o to przecież chodzi - mówi bliski współpracownik wojewody.

Dlatego prezydentów w zespole pracującym nad ustawą będzie reprezentował jedynie gospodarz Katowic Piotr Uszok, jednocześnie szef zarządu Górnośląskiego Związku Metropolitalnego.


http://miasta.gazeta.pl/k...19,4926875.html


No i widać, że ten projekt ma służyć GOPowi i tylko GOPowi. To nie jest projekt wojewódzki, służący całemu "regionowi". Nawet w pracach nie mogą uczestniczyć inni...
 
     
Neptun 



Dołączył: 14 Maj 2006
Posty: 134
Skąd: Czestochowa
Wysłany: Pią 21 Mar, 2008 00:07   

Niedawno zabrano nam Odział ZUS, spójrzcie co teraz robią:

Cytat:

?ródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa

Znów w mieście mamy oddział ZUS-u

2008-03-20

Reforma z ubiegłego roku była nieudana, wracamy do sprawdzonych rozwiąza? - komunikuje centrala ZUS-u.
Poprzedni rząd zdecydował o wprowadzeniu trójstopniowej struktury ZUS, tworząc 16 oddziałów wojewódzkich (w woj. śląskim umieszczono go w Chorzowie). To oznaczało, że częstochowski stracił rangę. Niewiele zmienił się wprawdzie zakres obowiązków placówki, ale - w skali całego zakładu - rozrosła się biurokracja.

Nowy rząd cofnął te zmiany. "Głównym założeniem jest przyjęcie dwuszczeblowej struktury jednostek terenowych przez pominięcie oddziałów wojewódzkich. (...) ZUS ma ponownie 42 równorzędne oddziały - głosi komunikat.



Może już czas, aby wróciły do nas także inne instytucje, których pozbawiono nas po 1998 roku...
 
 
     
Neptunek
Gość
Wysłany: Wto 01 Kwi, 2008 17:24   

?ródło: GAZETA CZ?STOCHOWSKA

http://www.gazetacz.com.p...idm=346&id=7978


Trzy powiaty razem
01 Kwiecie? 2008

28.lutego wszystkie samorządy regionu częstochowskiego podpisały umowę o współpracy w sprawie Programu Rozwoju Subregionu Północnego, realizowanego w ramach Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2007-2013. Tym samym zamknięto działania, rozpoczęte podpisaniem porozumienia w maju 2007 roku.



Podpisy na dokumencie złożyło 34 sygnatariuszy – prezydent Częstochowy, starostowie powiatu częstochowskiego, kłobuckiego, myszkowskiego oraz burmistrzowie i wójtowie gmin regionu częstochowskiego. W załączniku PRSP wymieniono 63 projekty, proponowana łączna kwota dofinansowania to 190 mln 729 tys. 608 zł.

Projekty w ciągu trzech miesięcy ma zweryfikować Urząd Marszałkowski (Instytucja Zarządzająca Regionalnym Programem Operacyjnym Województwa Śląskiego). Nasz subregion wobec Urzędu reprezentują: Tadeusz Wrona, prezydent Częstochowy; Andrzej Kwapisz, starosta częstochowski, Stanisław Garncarek, starosta kłobucki i Marian Wróbel, starosta myszkowski. Ich zadaniem będzie trzymanie ręki na pulsie, by wnioski naszego subregionu znowu nie zostały zepchnięte na dalszy plan, czego już wielokrotnie doświadczaliśmy.

Częstochowa na listę podstawową przygotowała osiem projektów – w większości mają uzyskać 85 procentowe dofinansowanie – budowę infrastruktury informatycznej dla Subregionu Północnego (koszt całkowity 26.888 tys. zł); E-usługi dla mieszka?ców (9.854 tys. zł), system selektywnej zbiórki odpadów w Subregionie Północnym (4.396 tys. zł), Centrum Kongresowo-Wystawiennicze Gaude Mater w Częstochowie (61.786 tys. zł, tu dofinansowanie 48,31 proc.), przebudowę i remont obiektów Młodzieżowego Domu Kultury w Częstochowie (4.470 tys. zł), remont i adaptację budynku po obserwatorium astronomicznym na cele kulturalne i edukacyjne w Częstochowie (2.646 tys. zł), przedłużenie ul. Legionów do granic miasta (58. 278 tys. zł). Na liście rezerwowej umieszczono budowę ścieżki rowerowej łączącej Częstochowę z Olsztynem; renowację obiektu „Willa Generała”; kompleksową termomodernizację budynku V Liceum Ogólnokształcącego im. A. Mickiewicza i Zespołu Gimnazjum im. Marszałka J. Piłsudskiego w Częstochowie; drugi etap modernizacji Stadionu Miejskiego przy ulicy Olszty?skiej w Częstochowie; halę sportową przy ulicy ?użlowej w Częstochowie; przebudowę Miejskiego Stadionu Piłkarskiego „Raków”; monitoring wizyjny „Bezpieczny Region”, usprawnienie połączenia z autostradą A-1 obszarów Subregionu Północnego w południowej części miasta, poprawę dostępności do Częstochowskiego Parku Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Sobuczynie.

Z kolei powiat częstochowski postawił na rozwój dróg i rewitalizację terenów poprzemysłowych i powojskowych, na których ma powstać podczęstochowska strefa aktywności gospodarczej (Konopiska, Poczesna, Starcza i Kamienica Polska, wartość 2.999.999 euro). Planuje też rozwój elektronicznych usług publicznych (1.130.000 euro) oraz „Turystyczną dolinę Wiercicy” (592 tys. euro), „Szlak Reszków (140.200 euro), modernizację GOK w Lelowie (325.000 euro), zaplecza kulturalno-oświatowego w Blachowni (62.500 euro) i Samorządowego Ośrodka Kultury i Sportu w Janowie (206.250 euro). Z proekologicznych inwestycji powiat chce zrealizować system selektywnej zbiórki odpadów w Subregionie Północnym (442.645 euro), rekultywację składowiska odpadów w gm. Przyrów (54.355 euro) i projekt „Czyste powietrze i odnawialne źródła energii” (Dąbrowa Zielona, Koniecpol, Przyrów 779.100 euro).

UG
 
     
Neptun 



Dołączył: 14 Maj 2006
Posty: 134
Skąd: Czestochowa
Wysłany: Pon 26 Maj, 2008 20:41   

Cytat:

?ródło: Puls REGIONU
Piotr Strach


WSPÓLNY REGION - WSPÓLNE WOJEWÓDZTWO

Marginalizacja regionów nie wojewódzkich

Na początku tego roku w siedzibie Śląskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Częstochowie odbyło się walne zebranie członków Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Regionu i Utworzenia Województwa Częstochowskiego. Na posiedzeniu obecni byli także Radni Miasta Częstochowy, przedstawiciele Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Miasta PROGRESJA oraz przewodniczący kilku częstochowskich Rad Dzielnic.

Ustępujący Zarząd przedstawił raport o działaniach podjętych w ostatnim roku przez Stowarzyszenie, wśród których były m. in. wydanie na początku roku opracowania naukowego REGION CZ?STOCHOWSKI pod redakcją dra K. Głębockiego z Politechniki Częstochowskiej, wydanie kilkutysięcznego nakładu darmowej broszury WSPÓLNY REGION WSPÓLNE WOJEWÓDZTWO, będącej kompilacją treści zawartych w opracowaniu naukowym, a także lobbing w sąsiednich powiatach i gminach na rzecz naszej inicjatywy wojewódzkiej oraz kontakty z przedstawicielami innych regionów starających się o samodzielne województwa, m. in. kaliskim, radomskim czy słupsko - koszali?skim.

Nowym Prezesem Stowarzyszenia został dr Cezary Stępniak, pracownik naukowy Wydziału Zarządzania Politechniki Częstochowskiej, doktor nauk ekonomicznych, specjalista do spraw systemów informacyjnych. Kompetencje nowego Prezesa oraz fakt, że jest to osoba bezpartyjna, dają duże nadzieje na jeszcze skuteczniejszą pracę Stowarzyszenia i jeszcze ściślejszą integrację wielu środowisk wokół inicjatywy powołania nowego tworu administracyjnego, jakim byłoby województwo częstochowskie.

Podczas debaty zabrali głos także członkowie Stowarzyszenia PROGRESJA, którzy przedstawili zebranym działania na rzecz województwa częstochowskiego przeprowadzone w minionym roku w ramach współpracy przez ich Stowarzyszenie. W 2007 roku członkowie Progresji weszli m. in. w skład delegacji z Częstochowy na posiedzenie Rady Powiatu Myszkowskiego oraz odpowiednich Komisji powiatów myszkowskiego i kłobuckiego, właściwych do zajmowania się sprawą powołania nowego województwa. Uczestniczyli także w konferencji w Koszalinie poświęconej rewizji obecnego podziału administracyjnego, konferencji w częstochowskim ratuszu oraz spotkaniu z młodzieżą w sali sesyjnej UM, a także rozkolportowali dwa tysiące ulotek w Myszkowie i Koziegłowach, promujących inicjatywę powołania województwa częstochowskiego.

W imieniu PROGRESJI zapewnili także zgromadzonych o gotowości dalszej współpracy między stowarzyszeniami i przedstawili plany działa? na najbliższe miesiące, obejmujące m. in. pomoc w przeprowadzeniu badania socjologicznego wśród mieszka?ców regionu, dotyczącego poparcia dla naszej inicjatywy wojewódzkiej, udział w dystrybucji broszur "Wspólny Region Wspólne Województwo", czy pomoc we włączeniu w kwestię powołania województwa częstochowskich radnych oraz organizacji biura Stowarzyszenia przy ul. Krakowskiej.

Podczas debaty podsumowano także straty, jakie Częstochowa i region poniosły w 2007 roku. Okazuje się bowiem, że w minionym roku nie tylko wojewódzkie fundusze na inwestycje omijały nasz subregion, ale podjęto także działania w kierunku odebrania nam kilku instytucji, które po reformie z 1999r. ostały się jeszcze w Częstochowie i służyły mieszka?com naszego regionu.

Jeszcze pod koniec 2006 roku pojawiły się w mediach doniesienia o zmniejszeniu etatów w częstochowskim archiwum. W 2007 roku na poziomie ministerialnym postanowiono natomiast o likwidacji Izby Celnej w Częstochowie, zdegradowano nasz ZUS, zdecydowano także o likwidacji częstochowskiej Izby Lekarskiej, a w prasie ogólnopolskiej pojawiły się głosy o rychłym podobnym losie Izb Pielęgniarek i Położnych oraz Izb Aptekarskich w miastach nie wojewódzkich, czyli takich jak Częstochowa. Ostatecznie, z powodu nowych wyborów i zamieszania związanego ze zmianami we władzach centralnych, zdążono tylko zdegradować częstochowski ZUS, ale tendencja marginalizowania regionów nie wojewódzkich jest bardzo widoczna.

Podczas dyskusji mówiono też o problemach logistycznych, jakich doświadcza nasz region ze strony metropolii, np. głośna ostatnio likwidacja wielu ważnych połącze? PKP z Częstochową, czy brak przychylności dla inwestycji drogowych z naszego subregionu ("Szlak Staropolski", wiadukt nad DK1, obwodnice miast regionu) oraz sytuacji naszej służby zdrowia. Pojawiły się także liczne obawy, że powstanie megamiasta SILEZJA przyniesie jeszcze większe straty naszemu regionowi.

Mimo trudnej sytuacji politycznej w kraju i małej popularności tematyki samorządu terytorialnego w mediach, ostatecznie zgromadzeni zgodnie stwierdzili, że działania Stowarzyszenia, którego celem statutowym jest rozwój regionu i stworzenie województwa, są wciąż bardzo potrzebne.

http://region.czest.pl/cz50/region.php

 
 
     
Neptunek
Gość
Wysłany: Sob 31 Maj, 2008 13:25   

Cytat:


?ródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa

Zabrali nam województwo. Co zostało?
Dorota Steinhagen
2008-05-30

Dziesięć lat temu decydowały się losy województwa częstochowskiego. Z jakim skutkiem - wszyscy wiemy. Co straciliśmy? A może jednak coś zyskaliśmy?
Dr hab. Felicjan Bylok, socjolog, szef Zakładu Socjologii i Psychologii Zarządzania na Politechnice Częstochowskiej


- Podzielmy rozważania o skutkach utraty województwa na trzy wątki: gospodarczy, społeczny i polityczny. W gospodarce na pewno w większość to skutki ujemne. Straciliśmy znaczenie w wymiarze gospodarczym, a tym samym - atrakcyjność dla inwestorów. Utraciliśmy wiele instytucji o randze wojewódzkiej i regionalnej. Przestaliśmy liczyć się jako centrum pewnego regionu i musieliśmy przejść do roli peryferium. Było to widać szczególnie na początku funkcjonowania województwa śląskiego, kiedy zarówno Częstochowa, jak i Bielsko-Biała właściwie nie były brane pod uwagę przy ustalaniu strategii rozwoju. Mamy - co bardzo istotne - trudniejszy dostęp do funduszy unijnych, bo dzielone są z dala od nas, w Urzędzie Marszałkowskim, pomiędzy wiele konkurujących między sobą samorządów. Paradoksalnie właśnie przy rozdzielaniu środków unijnych widać jednak także jedną z nielicznych korzyści płynących z przynależności do województwa śląskiego: zostaliśmy przyłączeni do silnego regionu, który otrzymuje jedną z wyższych puli unijnych pieniędzy. Czyli, choć z trudnej pozycji, uczestniczymy w podziale wyższych kwot. Przynależność do województwa śląskiego daje nam także większą szansę na rozwój turystyki, o ile potrafimy to wykorzystać. Zarabiający coraz więcej mieszka?cy Śląska chcą ciekawie spędzać weekendy, a my możemy im taką możliwość zaoferować nie tylko na Jurze.

W przypadku konsekwencji w życiu społecznym o pozytywy trudno. Mieszka?cy dawnego województwa częstochowskiego nie identyfikują się ze swoim nowym województwem, bo nigdy nie czuli się Ślązakami. Co gorsza - stracili też możliwość budowy tożsamości w swoim regionie. Tej tożsamości zresztą nigdy do ko?ca nie zbudowali, bo województwo istniało za krótko. Z tego powodu, gdy traciliśmy województwo, nie było u nas takich protestów jak np. na Opolszczyźnie.

Politycznie także można mówić wyłącznie o stratach - nasi politycy nie mają decydującego głosu w sprawach rozwoju całego regionu. To widać nawet, gdy przeanalizować, skąd pochodzą przedstawiciele wojewódzkich władz.

Tadeusz Wrona, prezydent Częstochowy (był nim także, gdy nasze miasto było stolicą województwa)

- Strata województwa jest faktem odczuwalnym. Brak Częstochowy na mapie miast wojewódzkich powoduje, że decyzje w wielu sprawach zostały przeniesione z Częstochowy do Katowic. Przykładem jest tutaj brak koordynacji usług lecznictwa zamkniętego, czyli szpitali pracujących w mieście.

W Katowicach zapadają także ostateczne decyzje o podziale środków europejskich, co powoduje upośledzenie pod tym względem naszego miasta. Innym skutkiem jest także częściowy odpływ miejsc pracy z istniejących wcześniej w Częstochowie instytucji wojewódzkich czy np. centrali regionalnych niektórych banków.

Podsumowując - utrata statusu stolicy województwa nigdy nie jest czymś dobrym.

Musimy rozróżnić tutaj skutki utraty statusu wojewódzkiego od skutków reformy polegającej na wprowadzeniu powiatów i przekazaniu im kompetencji, które miały urzędy rejonowe. Odebranie tych kompetencji urzędom rejonowym i przekazanie powiatom pozwala na sprawne zarządzanie sprawami własnego miasta poprzez jeden ośrodek decyzyjny, bezpośrednio wybierany przez mieszka?ców Częstochowy. Wcześniej szereg działa? przypisanych obecnie powiatom wypełniała administracja rządowa, np. prowadzenie szkół ponadgimnazjalnych, placówek kultury, szpitali, dróg o znaczeniu ponadlokalnym itd. Zyskaliśmy narzędzia umożliwiające także wpływ na politykę przeciwdziałania bezrobociu, tworzenia form pomocy społecznej i dbania o bezpiecze?stwo publiczne. Wprawdzie już wcześniej (od 1994 roku) na zasadzie pilotażu miasto przejęło część zada? powiatowych, ale pilotaż nie jest tym samym, co przekazanie tych kompetencji jako zada? własnych.

Jeśli miasto nie przejęłoby kompetencji powiatowych, odpowiadałoby wtedy za np. ul. Racławicką, ale już za Aleje odpowiedzialny byłby wojewoda. Nie mielibyśmy żadnego wpływu na teatr, muzeum czy inne instytucje kulturalne. O formach aktywizacji bezrobotnych decydowano by wyłącznie w Warszawie...

Ksiądz Marian Mikołajczyk, kanclerz kurii metropolitalnej, która stawała w obronie województwa


- Nie broniliśmy województwa dlatego, że archidiecezja mogła ucierpieć na zmianach. Broniliśmy jej ze względu na ludzi tu mieszkających. Po 10 latach widać, że mieliśmy rację. Nikt chyba nie ma wątpliwości, że Częstochowa została zepchnięta na margines życia regionu. Ludzie zdolni, przedsiębiorczy, z pieniędzmi, uciekają stąd, bo wiedzą, że tu się interesu i kariery nie zrobi. I to nie tylko w urzędach, które straciliśmy, tracąc rangę miasta wojewódzkiego. Także w regionalnych dyrekcjach banków i firm, które pouciekały z Częstochowy.


http://miasta.gazeta.pl/c...o_zostalo_.html
 
     
Neptunek
Gość
Wysłany: Wto 03 Cze, 2008 18:55   

Cytat:

?ródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa

O. Jan Pach: Przyklejeni słabym klejem do Śląska
2008-06-01

W naszej dyskusji - z okazji 10-lecia straty województwa - wypowiada się ojciec Jan Pach, paulin, 10 lat temu podprzeor Jasnej Góry, zaangażowany w obronę województwa częstochowskiego

Jasna Góra jako sanktuarium narodu jest miejscem świętym i jej status nie zależy od struktur administracyjnych pa?stwa. Byłaby tak samo ważna, gdyby znajdowała się w stolicy sołectwa czy wiejskiej gminy. Jednak nie byłoby Jasnej Góry bez Częstochowy ani Częstochowy bez Jasnej Góry. 10 lat temu komuś zabrakło pamięci historycznej i patriotycznej: zapomniano, że Częstochowa jako miasto, które w swoich granicach ma jasnogórskie sanktuarium, współtworzyła - i to w znacznym stopniu - historię Polski. Mieszka?cy miasta odczuli więc jako policzek fakt, że nie uznano tej ważnej roli Częstochowy, zapominając także, że jest 13. co do wielkości miastem w kraju, z przemysłem, wyższymi uczelniami. Podziału na województwa dokonano ponad głowami społecze?stwa i ponad odczuciami ludzi. Region, w którym kazano żyć częstochowianom, to dla nich obcy twór, bo przecież nigdy nie czuli się związani ze Śląskiem. Już prędzej z Krakowem. Więc czują się w nim jak dodatek przylepiony słabym klejem. W urzędzie administracji wojewódzkiej, gdy muszą się w nim pojawić, czują się z kolei jak petent, który na kolanach musi prosić o zauważenie jego problemu.

Poza płaszczyzną ambicjonalną częstochowianie jednak także w bardzo wymiernym stopniu odczuli, że przestali być mieszka?cami miasta wojewódzkiego. Ileś tysięcy osób nie ma zatrudnienia w instytucjach wojewódzkich, i to nie tylko publicznych. Nie mamy banku krwi - jest w stolicy województwa - choć Częstochowa znajduje się przy ruchliwej i niebezpiecznej trasie, choć odwiedza ją kilka milionów pielgrzymów rocznie. Gdy budowano nasz dworzec, powstawał w mieście wojewódzkim i pielgrzymkowym, m.in. po to, by pielgrzymom ułatwić życie, a częstochowianom i mieszka?com regionu pomóc w rozwijaniu turystyki. Ile dziś mamy połącze? z Warszawą czy Krakowem? Bardzo mało. Takich przykładów można byłoby wymienić bardzo wiele.

http://miasta.gazeta.pl/c..._do_Slaska.html

 
     
Neptunek
Gość
Wysłany: Wto 03 Cze, 2008 18:58   

Cytat:

?ródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa

Tak traciliśmy województwo
Dorota Steinhagen, tz
2008-06-01

Wszystko rozstrzygnęło się w ciągu niespełna roku - 1 stycznia 1999 r. województwo częstochowskie odeszło do historii. Wkrótce 10. rocznica tego wydarzenia


21 września 1997. AWS wygrywa wybory i zapowiada reformę administracyjną

5 stycznia 1998. W Mierkach k. Olsztyna parlamentarzyści AWS radzą: 12, 17 czy 25 województw? Tylko przy wariancie „25” częstochowskie istnieje. - Gdyby przeszła „12” należelibyśmy do Krakowa, nie Katowic - twierdzi ówczesna prezydent Halina Rozpondek.

12 stycznia 1998. Rada miasta uchwala stanowisko w obronie województwa. Ówczesny poseł AWS Tadeusz Wrona proponuje nowy wariant „14” z województwem częstochowsko-kielecko-radomskim.

19 stycznia 1998. Powstaje Obywatelskie Forum na Rzecz Województwa Częstochowskiego. Apel do władz podpisuje m.in. ks. Marian Mikołajczyk, kanclerz kurii i o. Jan Pach, podprzeor Jasnej Góry.

22 stycznia 1998. Prezydent Rozpondek rozmawia z prezydentem Kielc Bogdanem Borkowskim o wspólnym województwie.

2 lutego 1998. Podczas pielgrzymki parlamentarzystów o. Pach apeluje o utrzymanie województwa.

4 lutego 1998. Politycy z Częstochowy i Kielc zawiązują sojusz na rzecz województwa częstochowsko-kielecko-radomskiego.

13 lutego 1998. Pada nazwa tego województwa: staropolskie.

1 marca 1998. Wolta Radomia: woli być w woj. warszawskim.

13 marca 1998. Rząd: 12 województw, Częstochowa w śląskim.

17 marca 1998. Rozpoczyna się akcja zbierania podpisów pod obywatelskim projektem utworzenia 14 województw. Ale z potrzebnych 100 tys. udaje się zebrać jedną trzecią.

22 maja 1998. Częstochowianie (tylko 70!) pikietują pod Sejmem.

24 maja 1998. Komisje sejmowe godzą się na staropolskie, ale ze stolicą w Kielcach. Tadeusz Wrona proponuje Opolu woj. piastowskie.

5 czerwca 1998. Wrona łamie dyscyplinę klubową i głosuje w Sejmie przeciw ;. Częstochowscy posłowie lewicy też przeciw. Za: UW oraz z AWS: Edward Maniura i Marek Wójcik. Projekt przepada (tak jak poprawki SLD o woj. staropolskim z wojewodą w Częstochowie i marszałkiem w Kielcach - tu Wrona głosuje przeciw). Ale w powtórnym głosowaniu AWS przepycha ;, zapowiadając, iż Senat dołoży trzy województwa.

14 czerwca 1998. Prezydent Aleksander Kwaśniewski w Kielcach zapewnia, że staropolskie powstanie.

17 czerwca 1998. Senat: województw 15, Częstochowa w śląskim. Dwaj nasi senatorzy są przeciw.

2 lipca 1998. Prezydent Kwaśniewski wetuje „15”.

3 lipca 1998. Sejm nie jest w stanie odrzucić prezydenckiego weta.

8 lipca 1998. Przedstawiciele Częstochowy i Kielc proponują: wojewoda w Częstochowie, sejmik w Kielcach, wicewojewodowie w Sandomierzu i Kielcach.

16 lipca 1998. Opozycja i koalicja decydują: nie staropolskie, a świętokrzyskie ze stolicą w Kielcach. Częstochowa w śląskim.

17 lipca 1998. Sejm głosuje. Z częstochowskich posłów przeciw „16” są tylko Wrona i Jacek Kasprzyk.

24 lipca 1998. W Senacie dwaj częstochowianie przeciw.

27 lipca 1998. Prezydent podpisuje ustawę.

1 stycznia 1999. Województwo częstochowskie przestaje istnieć.


http://miasta.gazeta.pl/c...ojewodztwo.html


 
     
Neptun 



Dołączył: 14 Maj 2006
Posty: 134
Skąd: Czestochowa
Wysłany: Sro 11 Cze, 2008 17:49   

Cytat:

?ródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa



Najważniejsze być tam, skąd płyną pieniądze
Rozmawiał Mariusz Lodzi?ski, Opole
2008-06-09,

- mówi Tadeusz Troszy?ski, który od 10 lat zarządza finansami województwa opolskiego.


Mariusz Lodzi?ski: Warto było bronić województwa?


Tadeusz Troszy?ski: Prof. Kulesza, twórca reformy samorządowej, powiedział kiedyś, że przy reformach, z którymi związane są pieniądze, najważniejsze jest to, gdzie znajduje się kran, z którego płyną środki. I najlepiej być, oczywiście, przy nim. Bez względu na to, czy płynie z niego wielki strumie?, czy też spadają tylko krople. Tak jak w Częstochowie teraz narzekają, że ten kran jest w Katowicach, tak wielkim naszym sukcesem sprzed 10 lat było zainstalowanie tego kranu u nas, w centrum regionu. I to z mojego punktu widzenia - finansisty - jest najistotniejsze.

Ile na tym zyskaliśmy w ciągu 10 lat?


- W 1999 roku budżet województwa był na poziomie 90 mln zł, dzisiaj budżet wynosi blisko 450 mln zł. Myślę, że jest szansa zbliżenia się nawet do pół miliarda. To prawie pięciokrotny wzrost środków, jakimi dysponujemy.

To także dzięki obronie województwa?

- W 2004 roku znowelizowana została ustawa o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Zwiększyły się więc wpływy do budżetu województw z podatków, które wcześnie były dochodami budżetu pa?stwa. I w tym właśnie roku nasze dochody skoczyły z 14 do ponad 70 mln zł.

Wpływy z podatków ciągle rosną, a one przecież pochodzą z zysków osiąganych przez opolskie firmy. To więc także dowód na to, że nasza gospodarka się rozwija wbrew potocznym opiniom. I co najważniejsze, gdybyśmy należeli do województwa dolnośląskiego, to te pieniądze trafiałyby właśnie do Wrocławia. Tam byłby ten kran, o którym na początku mówiłem, i tam właśnie dzielono by dochody. I to zarząd dolnośląski decydowałby, czy lepiej inwestować w Nysie, czy w Wałbrzychu. Nie ma pewności, że pieniądze wypracowane przez nasze firmy trafiałyby w całości na Opolszczyznę.

Zarząd województwa sam dysponuje także unijnymi środkami.

- Tak, ten kran także jest u nas. Opolskie miasta nie muszą o te pieniądze konkurować z miastami śląskimi czy dolnośląskimi. Więc dostępność do unijnych pieniędzy nie jest ograniczona. Oczywiście np. z Brzegu słychać sygnały, że mieliby lepiej, gdyby byli w dolnośląskim. Ale to tylko domniemanie niczym niepotwierdzone.

Wielkość tych środków systematycznie rośnie. Od kilku milionów euro, które mieliśmy w 2005 roku, do 200 mln, które możemy rozdysponować w tym roku. A trzeba pamiętać, że do 2013 roku czeka nas poważny zastrzyk finansowy w wysokości 400 mln euro.

Widzi Pan jeszcze inne atuty uratowania województwa opolskiego?


- Województwo jest przede wszystkim po to, żeby kreować rozwój regionu. A ten przede wszystkim odbywa się poprzez inwestowanie. A pieniądze z różnego rodzaju dotacji, które do nas docierają, to nic innego jak narzędzie, by ten rozwój kreować. Liczymy też, że nastąpi jeszcze większa decentralizacja finansów pa?stwa, że do budżetu województwa wpływać będzie jeszcze więcej pieniędzy, co oznacza jeszcze większy rozwój. Dlatego wciąż warto walczyć o utrzymanie województwa. W ko?cu to właśnie ludzie na dole najlepiej wiedzą, jak inwestować i co jest najbardziej potrzebne.



http://miasta.gazeta.pl/c..._pieniadze.html



[ Dodano: Wto 05 Sie, 2008 14:20 ]
Cytat:
RZECZPOSPOLITA, dn. 04-08-2008


Pięć województw straci wkrótce pomoc z Brukseli?

Anna Cieślak-Wróblewska,

Fundusze pomocowe Unii Europejskiej: Już za kilka lat pięć polskich województw może się pożegnać z większością unijnych dotacji. Ich mieszka?cy staną się zbyt zamożni, by dostawać wsparcie. Znacznie dłużej z pomocy korzystać będą mieszka?cy Polski Wschodniej.


Na razie wszystkie polskie województwa są na tyle ubogie, że mogą czerpać z najhojniejszego źródła pomocy z Brukseli – dla najbiedniejszych regionów. Na ten cel przeznaczane jest 85 proc. unijnych środków.

Ale po 2013 roku, gdy zacznie się nowy siedmioletni budżet Unii, może się to zmienić. Oprócz Mazowsza taki los może spotkać Dolny Śląsk, Wielkopolskę, Śląsk oraz Pomorze. Najnowsze prognozy Instytutu Bada? nad Gospodarką Rynkową pokazują bowiem, że już w 2015 roku poziom zamożności mieszka?ców pięciu województw (mierzony PKB na jednego mieszka?ca) przekroczy 75 proc. unijnej średniej, co oznacza wykreślenie z listy potrzebujących.

Największego rozwojowego skoku mają dokonać więc regiony, które już teraz uważane są za bogate. – To nie jest tylko papierowy wskaźnik bogactwa – mówi Marcin Peterlik z IBnGR. – On pokazuje, jaki jest poziom życia. Jakie dochody mają mieszka?cy, jaka jest konsumpcja oraz jak rozwijają się inwestycje. Przeciętny mieszkaniec nie odczuwa wzrostu wskaźników, ale odczuwa wszystko, co składa się na ten wzrost – dodaje Peterlik.

Najbogatsze ma być województwo mazowieckie, gdzie PKB dla każdego mieszka?ca ma wynieść 122 proc. unijnej średniej. A dobrobyt w Małopolsce może się zwiększyć nawet o ponad połowę.

Gdyby tak się stało, regiony te pozbawione byłyby unijnych grantów na budowę dróg, kanalizacji, wodociągów, szkół, szpitali itp. (a przedsiębiorcy – na inwestycje). Mogłyby jedynie korzystać ze wsparcia dla bardziej zamożnych – jest ono znacznie mniejsze i nie dotyczy budowy podstawowej infrastruktury.

– Groźba wykluczenia po 2013 roku z największej części unijnych funduszy kilku województw jest realna – ocenia Jerzy Kwieci?ski, były wiceminister rozwoju regionalnego. – To byłby dla nich prawdziwy dramat.– Do 2013 roku nie uda się nam zaspokoić wszystkich potrzeb w zakresie infrastruktury. A bez pieniędzy z UE będzie to dużo trudniejsze – zauważa Paweł Tomczak, dyrektor biura Związku Gmin Wiejskich RP.

– Zdajemy sobie sprawę, że możemy po 2013 roku utracić prawo do części pomocy UE – mówi „Rzeczpospolitej” Leszek Wojtasiak, wicemarszałek woj. wielkopolskiego. – Z jednej strony to powód do dumy, bo nasze społecze?stwo szybko się bogaci. Z drugiej – poważne wyzwanie.– Gdy Hiszpania się bogaciła, zabiegała o podniesienie limitów pomocy dla najbiedniejszych – mówi Jerzy Kwieci?ski. Jego zdaniem Polska może zastosować podobną strategię.

źródło:
http://www.rp.pl/artykul/...Brukseli__.html
Rzeczpospolita



polecam mapkę:
http://www.rp.pl/galeria/2,2,171607.html

[ Dodano: Pią 12 Wrz, 2008 07:01 ]


Cytat:
źródło: Strona Urzędu Miasta Częstochowy


SZLAK STAROPOLSKI WE WROCŁAWIU
8 września w sali Sejmiku Województwa Dolnośląskiego w budynku Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu odbyła się konferencja „Szlak Staropolski - pas zrównoważonego rozwoju”, którą poprowadził Marek Łapi?ski, Marszałek Województwa Dolnośląskiego.


Wzięli w niej udział członkowie Zarządu Stowarzyszenia Szlak Staropolski z jego prezesem - Prezydentem Częstochowy Tadeuszem Wroną na czele; Wojewoda Dolnośląski Rafał Jurkowlaniec, posłowie i senatorowie ziemi dolnośląskiej, a wśród nich m.in. senator Stanisław Jurcewicz - zastępca przewodniczącego Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Pa?stwowej oraz burmistrzowie Związku Gmin Kłodzkich.

Tematem konferencji była budowa drogi ekspresowej S-46 oraz modernizacja magistrali kolejowej.
Wszyscy uczestnicy spotkania wskazywali na konieczność budowy drogi ekspresowej. Wyrazili też swe zaniepokojenie, że droga ta nie znalazła się w propozycjach Ministerstwa dotyczących rozszerzenia sieci dróg TEN-T w Polsce. W oparciu o konsultacje z zarządem Stowarzyszenia Szlak Staropolski sieć tę będzie można zmodyfikować o drogę ekspresową.

Przed konferencją posiedzenie Zarządu Stowarzyszenia Szlak Staropolski na którym omówione zostały działania podejmowane przez samorządy południowej Polski w sprawie modyfikacji i uzupełnie? sieci TEN-T o drogę ekspresową S-46.

Kolejne spotkanie Zarządu odbędzie się 29 września w Kielcach.

Celem wszystkich spotka? wyjazdowych jest bliższy kontakt z władzami największych ośrodków miejskich, leżących na szlaku i zachęcanie parlamentarzystów z południowej Polski – do lobbingu na rzecz idei powstania szlaku, we władzach centralnych i sejmie.

Powstanie zmodernizowanego szlaku transportowego pozwoli nie tylko przyciągnąć inwestorów, stymulować będzie pozytywnie rozwój gospodarczy, ale także pozwoli na rozwój turystyki – tereny wokół szlaku, to tereny atrakcyjne turystycznie.

Stowarzyszenie „Szlak Staropolski” zawiązało - z inicjatywy Prezydenta Częstochowy - 30 samorządów lokalnych, powiatowych i wojewódzkich, także wielkich miast leżących w jego przebiegu – Wrocławia, Opola, Częstochowy, Kielc i Lublina. Jest to przedsięwzięcie mające posłużyć rozwojowi obszarów zaniedbanych, wzdłuż korytarza transportowego w układzie drogi ekspresowej i międzynarodowej linii kolejowej. Odpowiada on linii drogi ekspresowej S46 przebiegającej przez Włodawę - Lublin – Kraśnik – Kielce - Jędrzejów – Częstochowę – Opole – Nysę – Kłodzko – Kudowę Zdrój.
Siedzibą Stowarzyszenia jest Częstochowa.



Z dnia 12.IX.2008r.:
http://www.czestochowa.pl...ki-we-wroclawiu


[ Dodano: Nie 14 Wrz, 2008 12:27 ]
Cytat:

?ródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa

Gdzie województw bez liku, tam pociąg w zaniku
Tomasz Haładyj
2008-09-12


Zanosi się na powtórkę sprzed dwóch lat: na pograniczu województw śląskiego, opolskiego, łódzkiego i wielkopolskiego znów może zabraknąć pociągów.


Przewozy lokalne finansowane są przez samorządy wojewódzkie, które nierzadko mniej są zainteresowane liniami biegnącymi peryferiami województw. A już prawdziwy kłopot jest wtedy, gdy jedna linia przebiega przez aż cztery województwa. Tak jest z trasą Herby Nowe - Kępno. Do Krzepic mamy woj. śląskie, potem dwie stacje w opolskim, Wielu? to województwo łódzkie, a Kępno znajduje się już w wielkopolskim.

- Czy nie należałoby zorganizować referendum, zadając pytanie mieszka?com, czy Wielu? i okolice nie powinny należeć do województwa śląskiego. Tylko ono traktuje jednakowo centrum województwa i jego peryferia - pyta Stanisław Kokot z kolejowej "Solidarności".

Pociągi na wspomnianej linii chce utrzymać tylko woj. śląskie: w projekcie rozkładu jazdy 2008/2009 przewidziano ich do Krzepic sześć i tyleż z powrotem. Dalej ma nie jechać nic - nie licząc jednego lub dwóch pociągów pospiesznych. O dziwo, z powrotem byłyby za to dwa pociągi osobowe. Praktyka pokazuje jednak, że jeśli można pojechać w jedną stronę, ale nie ma czym wrócić, to pasażerowie w ogóle rezygnują z usług PKP.

?le zapowiada się także rozkład jazdy na innej linii: Herby Nowe - Kłobuck - Chorzew Siemkowice - Zdu?ska Wola, łączącej województwa śląskie i łódzkie. Odwołany zostanie tu jeden pociąg, a przecież już teraz oferta jest bardzo skromna: trzy pociągi z południa na północ, zaś w przeciwnym kierunku trzy ze Zdu?skiej Woli do Siemkowic i dwa z Siemkowic do Herbów.

Rezultat cięć będzie taki, że z Herbów pierwszy pociąg odjedzie dopiero o godz. 16, zaś następny (zapewne prawie pusty, bo ile osób podróżuje o tej porze?) o 21.20. Z Chorzewa do Herbów będzie można pojechać tylko raz dziennie - o godz. 5.15.

"Solidarność" kolejowa zapowiada protesty, a nawet blokady - jeśli w projekcie nowego rozkładu jazdy nic się nie zmieni. A wchodzi on w życie na początku grudnia.

link:
http://miasta.gazeta.pl/c...g_w_zaniku.html


[ Dodano: Wto 16 Wrz, 2008 20:03 ]
Cytat:

?ródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa

EXPO bez Częstochowy, a Katowice coś kręcą
Dorota Steinhagen
2008-09-14


Województwo śląskie jako "nowoczesny europejski region, atrakcyjny dla turystów i inwestorów" promuje się w Saragossie podczas EXPO - triumfalnie powiadomiło biuro prasowe urzędu marszałkowskiego. Radiowa "Trójka" też chwaliła owe promocyjne, ogólnowojewódzkie działania.



- Saragossa brzmi dumnie i egzotycznie - pomyślałam. - Może ciut tej egzotyki na nas przejdzie - pomarzyłam. Póki nie przeczytałam, jak też się nasze województwo promuje. A mianowicie promuje się katowicko i górnośląsko. Północnego kawałka województwa w Saragossie nikt nie zauważy, bo go tam nikt nie przedstawił.

Studenci z katowickiego ASP przedsiębrali różne happeningowe działania, ponoć ku wielkiej uciesze mieszka?ców Saragossy. Przedstawiały się np. Górnośląskie Towarzystwo Lotnicze, Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Katowice jako takie, by hiszpa?scy przedsiębiorcy zostali zapoznani z potencjałem gospodarczym województwa. Na finał był wielki koncert muzyki filmowej. Jego organizację powierzono Ars Cameralis Silesiae Superioris, czyli instytucji powołanej specjalnie po to, by promowała śląskich artystów. Ze Śląska, nie z województwa śląskiego.

Tomasz Stemplewski, dyrektor od promocji w urzędzie marszałkowskim tłumaczył, że było to wydarzenie firmowane przez dwa miasta, Saragossę i Katowice, więc żadnych innych miast do udziału w nim nie zaproszono. Chyba jednak trochę mijał się z prawdą, bo wystąpiła Orkiestra Kameralna AUKSO z Tychów.

Częstochowie na pocieszenie zostaje fakt, że studenci za temat swojego happeningu wybrali "Rękopis znaleziony w Saragossie", a ten - w wersji filmowej - kręcony był w podczęstochowskim Olsztynie. Czyli jednak, choć trochę tylnym wejściem, w promocję się wkręciliśmy. Dzięki reżyserowi Wojciechowi Jerzemu Hasowi jednak, a nie urzędnikom z województwa, na których skądinąd podatnicy z Częstochowy też płacą.


http://miasta.gazeta.pl/c..._cos_kreca.html


[ Dodano: Czw 18 Wrz, 2008 18:50 ]
Cytat:

źródło: Oficjalna strona Urzędu Miasta Częstochowy


POROZUMIENIE W SPRAWIE CZ?STOCHOWSKIEGO OBSZARU METROPOLITALNEGO

Podczas dzisiejszego spotkania Klubu Wójtów, Burmistrzów, Prezydentów i Starostów Regionu Częstochowskiego podpisano porozumienie w sprawie powołania Częstochowskiego Obszaru Metropolitalnego, obejmującego Częstochowę i otaczające ją gminy.
mapks.jpg

Na jego podstawie członkowie Klubu chcą współpracować w zakresie obsługi komunikacji zbiorowej, edukacji, ochrony zdrowia, bezpiecze?stwa, pomocy społecznej, promocji kulturalnej i gospodarczej, ochrony środowiska itp. Podpisane pod porozumieniem samorządy będą też dążyć do uwzględniania Obszaru m.in. w krajowych i wojewódzkich dokumentach planistycznych.

- Tym porozumieniem wyrażamy wolę współdziałania w ramach przyjętych przez nas priorytetów – powiedział Prezydent Częstochowy Tadeusz Wrona, jednocześnie Przewodniczący Klubu Wójtów, Burmistrzów, Prezydentów i Starostów Regionu Częstochowskiego. - Przy myśleniu kategoriami nie tylko swojej gminy, ale całego subregionu możemy coś lepiej zrobić. Razem jesteśmy silni, osobno – słabsi.

Kierunki i zakres współdziałania wyznaczać będzie zespół stworzony przez burmistrzów i wójtów gmin, z udziałem starostów, pracujący pod przewodnictwem Prezydenta Miasta Częstochowy.


Porozumienie
członków Klubu Wójtów, Burmistrzów, Prezydentów i Starostów Regionu Częstochowskiego
w sprawie powołania Częstochowskiego Obszaru Metropolitalnego


Świadomi korzyści wynikających z partnerskiej współpracy, deklarujemy wolę działa? na rzecz harmonijnego, wszechstronnego i dynamicznego rozwoju metropolii częstochowskiej.
Uznając za istniejący zwarty obszar urbanistyczny obejmujący Częstochowę z otaczającymi samorządami, odpowiadający definicji obszaru metropolitalnego, dążyć będziemy do uwzględnienia tego faktu w krajowych i wojewódzkich dokumentach planistycznych oraz wynikających z nich rozwiąza? strategicznych i legislacyjnych.
Deklarujemy także wolę współdziałania w zakresie kształtowania przestrzeni publicznej, realizacji usług publicznych takich jak: obsługa komunikacją zbiorową, edukacja, ochrona zdrowia, bezpiecze?stwo, pomoc społeczna, promocja kulturalna i gospodarcza, ochrona środowiska itp.
Kierunki i zakres współdziałania wyznaczać będzie zespół stworzony przez burmistrzów i wójtów gmin, z udziałem starostów, pracujący pod przewodnictwem Prezydenta Miasta Częstochowy.

Częstochowa, 4 września 2008 r.
[i]


http://poczta.interia.pl/...1815e2f76d054bc




W dwa tygodnie zebrano podpisy prawie wszystkich wójtów i starostów subregionu częstochowskiego popierającego powołanie Częstochowskiego Obszaru Metropolitalnego.

- Cóż, jestem pod wrażeniem - jednak się da !


[ Dodano: Czw 18 Wrz, 2008 23:09 ]
Cytat:
GAZETA CZ?STOCHOWSKA
Nr 37 (873) 2008-09-11



Dla Częstochowy – tradycyjnie – najmniej

900 tys. zł na poprawę bezpiecze?stwa ruchu przekazała Wojewódzka Rada Bezpiecze?stwa Drogowego w Katowicach, która obradowała 5 września pod przewodnictwem marszałka Bogusława Śmigielskiego.

W dyskusji wskazano na potrzebę wprowadzenia do szkół programu wychowania komunikacyjnego. Według członków Rady niezbędne jest przygotowanie nauczycieli do zajęć z tej dziedziny, które obecnie są traktowane marginalnie i zapewnienie szkołom środków na dodatkowe godziny lekcyjne. Rada zatwierdziła plan wydatków dla Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego na poprawę bezpiecze?stwa ruchu drogowego. Na ten cel dla WORD w Bielsku-Białej przyznano 250 tys. zł, dla WORD w Częstochowie – 80 tys. zł. WORD Katowice otrzymał 586 tys. zł.
Dlaczego tak mało dla Częstochowy? Może uznano, że u nas program wychowania komunikacyjnego jest na wysokim poziomie. I zapewne słusznie. Gdy dyrektorem częstochowskiego WORD był Tadeusz Taranek sprawa bezpiecze?stwa komunikacyjnego była priorytetem. Zainicjował on szereg przedsięwzięć we współpracy z różnymi instytucjami, w tym z policją i strażą pożarną. Szczególną wagę przykładał właśnie do edukacji komunikacyjnej dzieci i młodzieży, organizując szkolenia dla uczniów i nauczycieli. Intensywnie i skutecznie walczył również z korupcją w Ośrodku. O efektach jego pracy nadmienialiśmy szczegółowo w artykule „Co z dyrektorem Tarankiem” („GCz” nr 35). Jednak zasługi byłego dyrektora dla organu prowadzącego – Zarządu Sejmiku Województwa Śląskiego – nie mają żadnego znaczenia. Dyrektor Taranek został zwolniony z funkcji i pracy przez byłego marszałka województwa śląskiego Janusza Moszy?skiego na podstawie fałszywego doniesienia. Skorzystano z pomówie?, by pozbyć się kompetentnego i niewygodnego pracownika. Obecny marszałek Bogusław Śmigielski (PO) podtrzymuje decyzję poprzednika.


http://www.gazetacz.com.p...idm=368&id=8432

UG


[ Dodano: Sro 24 Gru, 2008 12:52 ]
Cytat:


Prezydent do marszałka: chcemy flirty
2008-12-23
th

W związku z planowanym od 1 stycznia ograniczeniem liczby połącze? kolejowych Tadeusz Wrona napisał list do marszałka województwa Bogusława Śmigielskiego. Wspomniał również o flirtach.


Od Nowego Roku z trasy Częstochowa - Katowice zniknie osiem pociągów (po cztery w każdą stronę), w tym przyspieszone do i z Bielska-Białej. Kolejnych osiem nie będzie kursować w weekendy. Dwa pociągi mają też zniknąć z trasy do Lubli?ca. "Apeluję do Pana Marszałka o ponowne rozważenie zmian w rozkładzie jazdy. Podstawowym obowiązkiem samorządu wojewódzkiego jest utrzymanie spójności województwa, a w tym podstawowe znaczenie ma spójność komunikacyjna. Ograniczenie połącze? kolejowych obsługujących subregion częstochowski nie jest kompensowane modernizacjami dróg. W efekcie prowadzi to do wydłużenia czasu przejazdu między miastami subregionu a centrum województwa" - napisał prezydent Częstochowy.

Wrona domaga się też, aby do Częstochowy docierały nowe, szwajcarskie pociągi typu Flirt. Urząd marszałkowski zamawiał je z myślą o trasie Częstochowa - Bielsko-Biała, ale 14 grudnia zostały one skierowane na reaktywowaną linię Katowice - Tychy.

Prezydent w liście do marszałka wspomina tez o linii do Lubli?ca oraz do Włoszczowy, której wprawdzie nie objęły cięcia, ale i tak jest tam mało pociągów.

?ródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa


http://miasta.gazeta.pl/c...emy_flirty.html



[ Dodano: Pon 12 Sty, 2009 12:49 ]
Cytat:
Gazeta Wyborcza Częstochowa


Komitet Obrony Kolei: bro?cie pociągów w częstochowskiem

Tomasz Haładyj
2009-01-09


Z rozkładu jazdy pociągów w woj. śląskim znikają w sobotę 52 pociągi lokalne, a kolejnych 36 nie będzie kursować w soboty i niedziele.


Decyzja urzędu marszałkowskiego, który finansuje połączenia lokalne, trafiła na wyjątkowo głośną krytykę. Protestują samorządy, np. prezydent Tadeusz Wrona wysłał wczoraj już drugi apel, dołączając listy, jakie otrzymał od mieszka?ców. "To nie są zwyczajne korekty rozkładu - to perfidne, niczym nie uzasadnione działanie na szkodę pasażerów, miast i całego regionu" - cytuje w swym piśmie do marszałka Bogusława Śmigielskiego prezydent Częstochowy.

Organizują się też sami pasażerowie. Powstał Obywatelski Komitet Obrony Kolei na Śląsku i w Małopolsce (w sąsiednim województwie jest podobna sytuacja), który - poprzez stronę internetową www.kolej.wikidot.com - zachęca do słania protestów. Monitoruje też sytuację na szlakach. Ostatnio zamieszczono informację, że na trasie Katowice - Herby - Wielu? skrócono długość pociągów i pasażerowie jeżdżą nierzadko na stojąco.

Wczoraj kolejarska "Solidarność" zapowiedziała pikietę Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach podczas najbliższej sesji sejmiku wojewódzkiego.

Z przeprowadzonych dziś cięć w rozkładzie jazdy wiele dotyczy Częstochowy i okolic:

? Linia Częstochowa - Katowice. Likwidacja: godz. 8.15 do Bielska-Białej (przyspieszony), 10.50 do Gliwic, 14.30 do Zawiercia, 15.20 do Bielska-Białej (przyspieszony). W kierunku przeciwnym nie ma pociągów docierających do Częstochowy o godz. 6.32 z Zawiercia, oraz o 7.41, 9.31 i 19.41 z Bielska-Białej (przyspieszone). Ponadto w soboty i niedziele nie kursują pociągi do Gliwic o godz. 5.40, 12.50, 14.50 i 16.52 oraz z Gliwic przyjeżdżające do Częstochowy o 8.17, 10.14, 12.17 i 17.14.

? Linia Częstochowa - Opole. Likwidacja pociągu o godz. 10.23 z Częstochowy, przyjazd do Lubli?ca 11.26, oraz o 11.34 z Lubli?ca do Opola (kursuje tylko na terenie woj. opolskiego). W przeciwnym kierunku nie ma pociągu z Opola do Lubli?ca - przyjazd 11.18, oraz o godz. 11.38 z Lubli?ca, przyjazd do Częstochowy 12.23.

? Linia Lubliniec - Katowice. W niedziele nie jeździ pociąg o 5.39 z Lubli?ca, zaś w sobotę - przyjeżdżający do Lubli?ca o 17.14.

Przypomnijmy, że likwidację połącze? lokalnych poprzedziło 14 grudnia wycofanie kilku połącze? dalekobieżnych, m.in. z Częstochowy do Krakowa, Wrocławia i Poznania.

?ródło:
http://miasta.gazeta.pl/c...ochowskiem.html


[ Dodano: Sro 25 Mar, 2009 18:08 ]
Cytat:
Ochrona środowiska. Ministerstwo wiedziało lepiej
Eliza Kwiatkowska
2009-03-24


Przedsiębiorcy z naszego regionu muszą polubić podróże do Katowic. W Częstochowie nie powstała delegatura Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, choć jej decyzje są kluczowe dla wielu lokalnych inwestycji.


Ustawa z ko?ca ubiegłego roku powołała do życia nową instytucję - Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska. W każdym mieście wojewódzkim od stycznia powstały jej regionalne oddziały. Instytucja przejęła nie tylko kadry, ale i kompetencje wojewody m.in. dotyczące wydawania inwestorom decyzji środowiskowych, sporządzania ocen oddziaływania przedsięwzięć na środowisko, nadzorowania obszarów Natura 2000, kontrolowania rezerwatów przyrody.

Niektóre z regionalnych dyrekcji - m.in. krakowska i katowicka - powołały dodatkowo terenowe wydziały do obsługi przedsiębiorców. Takie powstały np. w Tarnowie, Starym Sączu, Bielsku-Białej. Częstochowa delegatury się nie doczekała.

- Nie powołano takiego wydziału w Częstochowie, gdyż analiza wykazała, że nie jest on tam niezbędny - tłumaczy Grzegorz Zygan, dyrektor biura prasowego ministerstwa środowiska. - Struktura organizacyjna instytucji została tak pomyślana, by efektywnie wykorzystywała potencjał kadrowy i racjonalnie zarządzała budżetem - dodał.

Brak delegatury, która mogłaby obsługiwać teren Częstochowy oraz powiatów: częstochowskiego, kłobuckiego, myszkowskiego, lublinieckiego i zawiercia?skiego, to jednak kłopot dla przedsiębiorców. Wprawdzie decyzje środowiskowe dla mniejszych inwestycji wydaje samorząd, ale dla większych już Dyrekcja Ochrony Środowiska. - Podobnie jest w przypadku inwestycji, które mogą wpływać na obszary Natura 2000 - podkreśla Jarosław Kapsa, doradca ds. gospodarczych prezydenta Częstochowy. - Przedsiębiorców czeka więc sporo wyjazdów do Katowic.

Bez decyzji środowiskowej inwestor nie dostanie pozwolenia na budowę.

Na brak delegatury zareagował w styczniu Klub Wójtów, Burmistrzów, Prezydentów i Starostów Regionu Częstochowskiego, którego prezesem jest prezydent Tadeusz Wrona. "Wielkość województwa śląskiego, potencjał zaludnienia i uprzemysłowienia, jak również wyjątkowa różnorodność powoduje konieczność decentralizowania zada? nadzoru administracyjnego administracji pa?stwa. (...) Subregion częstochowski stanowi obszar o wyjątkowych walorach przyrodniczych. Chronią je parki krajobrazowe i rezerwaty przyrody, część subregionu włączona została do obszarów Natura 2000. (...) Jednocześnie ten obszar wymaga szeregu inwestycji prorozwojowych, zwłaszcza w zakresie komunikacji. Od ich właściwego zaplanowania zależne jest zmniejszenie negatywnej presji na środowisko. (...) Przed wprowadzeniem reformy administracyjnej województwo częstochowskie miało dobrze rozwiniętą bazę instytucji chroniących środowisko. Ten potencjał do dziś dobrze służy województwu śląskiemu. Posiadamy zatem odpowiednie zaplecze materialne i kadrowe, by rozwinąć działalność delegatury RDOŚ. Szkoda, że owe argumenty nie były brane pod uwagę przed podjęciem decyzji i w tej sprawie nie przeprowadzono konsultacji z samorządami" - stwierdził klub w swoim stanowisku.

Samorządowcy wskazywali też inne argumenty. Obecność delegatury w Częstochowie skróciłaby czas wydania opinii i decyzji, ułatwiła przesyłanie dokumentacji i wizje w terenie. Inwestorzy mogliby szybciej składać wyjaśnienia, a mieszka?cy mieliby łatwiejszy dostęp do informacji o przedsięwzięciach mogących oddziaływać na środowisko.

Potrzebę istnienia delegatury w Częstochowie dostrzegają też sami pracownicy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach. - Jesteśmy zawaleni pracą, pomoc bardzo by się przydała - mówią.

Niestety, te argumenty pozostały bez echa. Ministerstwo środowiska uważa sprawę za przesądzoną.

?ródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa
http://miasta.gazeta.pl/c...alo_lepiej.html
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Forum mieszkańców Częstochowy i okolic, od 2004 roku w Internecie.